Szkoda, że Państwo tego nie widzieli...

Awaria prądu na obiekcie w Ruhpolding sprawiła, że widzowie na całym świecie nie byli w stanie obejrzeć w całości rywalizacji mężczyzn w biegu na 20km. Z tych problemów nic sobie nie robił Johannes Thingnes Boe, który odniósł ósmą wygraną w sezonie.

Jest to jednocześnie dziesiąte podium Norwega z rzędu, który do tej pory tylko raz nie zajmował miejsca w pierwszej trójce, a było to w Kontiolahti w... biegu długim. Tym razem królewski dystans okazał się dla lidera Pucharu Świata dużo bardziej przyjazny. Boe znów nie dał szans rywalom na trasie - od drugiego najlepszego w biegu Martina Ponsiluomy pobiegł grubo ponad minutę lepiej. Dzięki temu mógł sobie pozwolić na drobne niedociągnięcia na strzelnicy. Te przydarzyły się dwukrotnie - podczas pierwszego i ostatniego strzelania. Rywale z tego nie skorzystali - Vetle Christiansen i Sturla Leagreid zwycięstwa pozbawiła jedna kara podczas ostatniego strzelania. Bezbłędny był za to Jakov Fak, w jego przypadku zabrakło jednak na tyle dobrej dyspozycji by strącić lidera z piedestału.

Ostatecznie Boe wygrał z przewagą dziesięciu sekund nad Christiansenem. Trzeci ze stratą pół minuty był Fak, dla którego to pierwsze podium od dwóch sezonów. Z kolei Laegreid po serii ośmiu startów, w których zajmował lokaty w pierwszej trójce, podobnie jak w biegu pościgowym w Pokljuce musiał zadowolić się tylko czwartym miejscem.

Dobrą formę z ostatnich tygodni potwierdzili Tommaso Giacomel i Benedikt Doll - obaj byli blisko wygranej, przy jednym niecelnym strzale ich straty wynosiły poniżej minuty. Tego samego nie można napisać o powracającym do wysokiej formy po przerwie za uchylanie się od kontroli dopingowej Andrejsie Rastorgujevsie. Łotysz był siódmy ze strata minuty i 22 sekund. Pierwszą dziesiątkę uzupełnili Michal Krcmar, Quentin Fillon Maillet oraz Tarjei Boe.

Kto zawiódł? Przede wszystkim reprezentanci Szwecji. Sebastian Samuelsson zajął 30. miejsce, natomiast zwycięzca inauguracyjnego biegu na 20km z Kontiolahti Martin Ponsiluoma tym razem był zaledwie 33. Pucharowych punktów nie wywalczył Filip Andersen, który z sześcioma minutami kary na koncie został sklasyfikowany na 65. pozycji. Kosztowało go to utratę lokaty w TOP10 klasyfikacji generalnej.

Niestety słabo zaprezentowali się również reprezentanci Polski. Andrzej Nędza-Kubiniec biegowo miał rezultat plasujący go w połowie stawki (54. czas na 94 zawodników), ale nie utrzymał skuteczności strzeleckiej z poprzednich startów. Po pięciu pudłach zajął 71. miejsce. Jan Guńka i Grzegorz Guzik pobiegli słabiej od kolegi z reprezentacji, a na dodatek zaliczyli jeden niecelny strzał więcej. Guńka był 81., Guzik uplasował się trzy lokaty niżej.

WYNIKI
KLASYFIKACJA BIEGU INDYWIDUALNEGO
KLASYFIKACJA GENERALNA

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Johannes Thingnes Boe

 Norwegia | mężczyzna | Vetle Sjastad Christiansen

 Słowenia | mężczyzna | Jakov Fak