Samotność mistrza

Johannes Thingnes Boe wygrał bieg poscigowy w Pokljuce zaliczany do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Norweg cały dystans pokonał w pojedynkę z przewagą utrzymującą się na poziomie jednej minuty nad drugim zawodnikiem. Na podium ponownie towarzyszył mu jego brat Tarjei, który zajął trzecie miejsce. Rodzeństwo rozdzielił Quentin Fillon Maillet, dla którego to najlepszy wynik w sezonie.

Siląc się na oryginalne środki stylistyczne można byłoby napisać, że Johannes Boe w trakcie sobotniego biegu pościgowego mógł się nabawić choroby sierocej. Swoich rywali widział dwukrotnie - najpierw na starcie, a później na mecie. To nie był idealny występ w wykonaniu Norwega. Spudłował dwukrotnie podczas drugiego i trzeciego strzelania, ale na trasie mimo, że nie musiał znów nie miał sobie równych. Miał najlepsze czasy na czterech pierwszych okrążeniach, spuścił z tonu dopiero podczas finałowej pętli. Na mecie uzyskał przewagę minuty i 5 sekund, biegnąc na maksa do samego końca pewnie byłaby jeszcze co najmniej o połowę większa.

Za plecami Boe toczyła się ciekawa walka o drugie miejsce, w której starli się starszy brat Tarjei oraz Quentin Fillon Maillet. W połowie ostatniego okrążenia zaatakował doświadczony Norweg. Gdy wydawało się, że zawody znów zakończą się dubletem utytułowanego rodzeństwa, kontratak przepuścił Francuz. Był on na tyle skuteczny, że zdobywca kryształowej kuli za poprzedni sezon po raz pierwszy tej zimy zameldował się na podium i to na jego drugim stopniu. Fillon Maillet awansował na nie po ósmej lokacie w sprincie. Zarówno on, jak i trzeci na mecie Tarjei Boe spudłowali tylko po razie - obaj podczas ostatniego strzelania.

Nieco wcześniej pogubił się Sturla Holm Laegreid. Wicelider PŚ pokonywał dodatkowe 300 metrów po trzeciej wizycie na strzelnicy. Kosztowało go spadek z drugiego miejsca na czwarte. Kolejny świetny występ zanotował 22-letni Tommaso Giacomel, który do ostatniego strzelania walczył o pierwsze pucharowe podium w karierze. Tym razem się jeszcze nie udało - Włoch spudłował dwukrotnie i finiszował piąty - ale z pewnością dał się zapamiętać kibicom. Ci mogą mieć już powoli dość dominacji norweskich biathlonistów - na lokatach od szóstej do ósmej uplasowali się bowiem Vetle Christiansen, Filip Andersen i Johannes Dale. Tak udany występ Norwegów sprawił, że po zawodach w Pokljuce w TOP10 klasyfikacji generalnej jest ich aż sześciu.

 

Powiązane osoby

 Francja | mężczyzna | Quentin Fillon Maillet

 Norwegia | mężczyzna | Johannes Thingnes Boe

 Norwegia | mężczyzna | Tarjei Boe