Mąka: Nie potrzebuję nikomu nic udowadniać

Anna Mąka została najlepszą biathlonistką tegorocznej edycji Mistrzostw Polski w biathlonie letnim. Doświadczona zawodniczka wystartowała w dwóch biegach i oba wygrała. - Jestem już na takim etapie, że nie potrzebuję nikomu nic udowadniać – powiedziała.

Mąka w minionym tygodniu zdobyła dwa tytuły mistrzyni Polski w crossowej odmianie biathlonu. We wtorek wygrała bieg indywidualny, w czwartek nie miała sobie równych w mass starcie. Imponujące było zwłaszcza to pierwsze zwycięstwo. Mąka w biegu długim spudłowała tylko raz i drugą z rywalek pokonała różnicą ponad minuty.

- Przed mistrzostwami miałam lekkie obawy, bo nie wiedziałam jak to wszystko będzie wyglądało. Miałam lekkie problemy zdrowotne, ale na szczęście pomimo to potrafiłam wykonać dobrą robotę i dało to „dwa złote” – powiedziała Mąka.

Z powodów zdrowotnych zawodniczka po konsultacji z trenerem zdecydowała się odpuścić start w środowym sprincie.

- Zaczęło się od stopy, przeszło na Achillesa. Miałam stan zapalny i myślałam, że w ogóle tu nie wystartuję. Trzeba było ostrzyknąć osoczem miejsce zapalenia. Przez ostatni czas mało co trenowałam, ale nastawiałem się pozytywnie. Stwierdziłam, że widocznie tak ma być i podeszłam do startów na spokojnie. Mam nadzieję, że tak kontuzja jest już za mną. Teraz muszę tylko dbać o to by się nie powtórzyła po to by znów móc wejść na najwyższe obroty – dodała.

Prosto z mistrzostw Mąka udała się na tygodniowe zgrupowania kadry do Dusznik-Zdroju. Obok niej w kadrze na ten obóz znalazły się jeszcze Kamila Żuk, Joanna Jakieła, Natalia Tomaszewska, Magda Piczura oraz Kamila Cichoń.

- Jestem bardzo zadowolona z dotychczasowej współpracy z trenerem Tobiasem. Obciążenia są podobne, jak przy okazji przygotowań z trenerem Greisem – powiedziała Mąka.

- Trener Torgersen jest bardzo pozytywnym człowiekiem. Dba bardzo o to by była fajna atmosfera, między nami dziewczynami też jest super. Aż się chce trenować. Nieraz mamy bardzo ciężki trening, a ja jestem uśmiechnięta. Czuję, że wszyscy robimy dobrą robotę i wydaje mi się, że to idzie w dobrym kierunku. Nie nastawiamy się, że zimą będzie wyłącznie super, bo może być ciężko, ale mam nadzieję, że każda z nas zrobi postęp – dodała.

W planach kadry na wakacje są jeszcze zgrupowania w Kościelisku oraz Lillehammer.

- Czekam z niecierpliwością na obóz w Norwegii. Trener zapewniał, że to najlepsze miejsce do treningów. Fajnie jest być w nowym miejscu. Myślę, że spędzony tam czas będzie owocny – zakończyła Mąka.

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Anna Mąka