Szwedzcy serwismeni donoszą, że mechanizm kontroli stosowania smarów zawierających fluor w dalszym ciągu jest wadliwy. – Jeśli teraz nic z tym nie zrobimy, możemy się zmierzyć z problemem większym niż doping – przestrzega Johan Wahlstrom ze Szwedzkiego Związku Biathlonu.

Smary oparte na fluorze w sportach zimowych stosowane są od lat 80-tych. W 2020 roku Komisja Europejska wydała rozporządzenie zakazujące jego stosowania. Wszystko z powodu szkodliwego wpływu na środowisko.

Kilka tygodni temu szwedzki zespół serwisowy przetestował urządzenie, które będzie używane przez IBU podczas kontroli. Zdaniem Johana Wahlstroma, odpowiedzialnego za rozwój w szwedzkiej federacji, bardzo łatwo wprowadzić w błąd mechanizm urządzenia.

- Istnieje obawa, że ​​sportowcy nie będą rywalizować na uczciwych warunkach. Tej zimy widzieliśmy, że są reprezentacje, które mają tendencję do oszukiwania i stosują zakazane produkty – powiedział Wahlstrom.

Szwed ostrzegł przed zaniechaniem dalszego rozwoju mechanizmu kontroli.

- Jeśli teraz nic z tym nie zrobimy, możemy się zmierzyć z problemem większym niż doping – dodał.