Biathlonistki wykluczone z kadry, prezes rezygnuje

Pochodzące z Rosji biathlonistki Olga Abramowa, Jekaterina Bekh i Oksana Moskalenko nie będą już rywalizować w ukraińskich barwach. Pod presją opinii publicznej z funkcji prezesa Ukraińskiego Związku Biathlonu zrezygnował Wołodimir Brynzak. 

Brynzak na czele ukraińskiej federacji biathlonowej stał nieprzerwanie od 1998 roku. 65-letni działacz poinformował, że nie będzie ubiegał się o reelekcję. Został niejako zmuszony do podjęcia takiej decyzji po tym, gdy światło dzienne ujrzały publikowane przez media informacje o pomocy, jakiej Brynzak udzielał rosyjskim zawodniczkom od niedawna reprezentującym Ukrainę. 

Po rozpoczęciu inwazji rosyjskiej na Ukrainę Jekaterina Bekh i Oksana Moskalenko szukały możliwości powrotu do Rosji. Ucieczkę umożliwił sam Brynzak, który następnie skłamał opinię publiczną, że obie zawodniczki w momencie rozpoczęcia rosyjskiej agresji były już w swojej ojczyźnie. Gdy kłamstwo wyszło na jaw, Brynzak pod presją zrezygnował z ubiegania się o następną kadencję. Nowego prezesa Ukraińskiego Związku Biathlonu poznamy 18 maja.

Już teraz jednak wiadomo, że w reprezentacji Ukrainy zabraknie miejsca dla naturalizowanych Rosjanek: Jekateriny Bekh, Oksany Moskalenko i Olgi Abramowej. Urodzona w Odincowie 24-letnia Bekh to dwukrotna mistrzyni świata juniorek z 2019 roku, dwa lata młodsza Moskalenko nie może jak dotąd pochwalić się podobnymi osiągnięciami. Obie przebywają w Rosji i nigdy nie potępiły agresji na Ukrainę. Nieco inaczej wygląda sprawa w przypadku 34-letniej Abramowej, która od początku jasno opowiadała się przeciwko wojnie.

- Jestem dumna z tego, że reprezentuję Ukrainę - powiedziała Abramowa już po decyzji o wykluczeniu jej z reprezentacji. - Z przerażeniem przyglądam się temu, co dzieje się z Charkowem i Czernihowem, które stały się moim drugim domem. Dlaczego teraz, kiedy nasz kraj potrzebuje jedności i wsparcia, szukamy zdrajców tam, gdzie ich nie ma - zapytała.

W jej obronie stanęły koleżanki z reprezentacji oraz wpływowi ukraińscy dziennikarze.

- Olga Abramowa uzyskała obywatelstwo ukraińskie dziesięć lat temu i od tego czasu dumnie reprezentowała nasz kraj na arenie międzynarodowej. Zaraz po rozpoczęciu wojny wyjechała do Rosji ze względu na okoliczności rodzinne. Czy możemy jednak winić matkę za to, że przyleciała do swojego półtorarocznego dziecka? Co więcej, mimo przebywania na terytorium atakującego kraju, Abramowa nie stroniła od publicznego poparcia dla Ukrainy. W związku z tym prosimy o ponowne rozważenie decyzji o wykluczeniu jej z reprezentacji - zaapelował Jewhen Tarasenko, redaktor naczelny portalu biathlon.com.ua.

Pod jego słowami podpisały się m. in. Anna Krywonos, Nadia Biełkina, Julia Żurawok oraz Kristina Dmitrenko.

Powiązane osoby

 Ukraina | kobieta | Olga Abramowa