Sivert Guttorm Bakken, zwycięzca ostatniego w tym sezonie biegu masowego i zdobywca małej kryształowej kuli za tę konkurencję przyznał, że na trasie nie analizował swoich szans. Jak stwierdził, był tak zmęczony, że myślał tylko, jak uniknąć karnej rundy i szybciej dobiec na metę.

Sivert Guttorm Bakken stał się rewelacją końca sezonu. Po wysokich miejscach w Kontiolahati, pierwszym w karierze podium w Otepaa, w Oslo po raz pierwszy zwyciężył w zawodach Pucharu Świata i dodatkowo wygrał klasyfikację w tej konkurencji.

- Byłam już tak zmęczony, że nie byłem w stanie analizować, czy jeśli strzelę czysto, będę w stanie wygrać. Myślałem tylko jak uniknąć karnej rundy, żeby jak najszybciej dobiec na metę. Dlatego dłużej zajęły mi dwa ostatnie strzały. Ale były celne – opowiedział po biegu.

Na ostatniej rundzie Norweg rywalizował z swoim kolegą z reprezentacji, Sturlą Holm Laergreidem, którego na mecie pokonał o zaledwie pół sekundy.

- Wybiegając na ostatnią rundę nie wiedziałem, czy utrzymam tempo przez cały czas. Wiedziałam, że Sturla będzie próbował mnie wyprzedzić. Kiedy do mety pozostało kilkaset metrów, wiedziałem, że to moja szansa. To nie był najlepszy sprint w moim wykonaniu, ale wystarczył, żeby zostawić go w tyle - stwierdził.

W klasyfikacji biegu masowego Bakken wyprzedził Fillona Maillet o zaledwie cztery punkty.

- Nie wiedziałem, że mam szansę na małą kulę. Przed startem myślałem tylko o tym, żeby pobiec swoje i zobaczyć, co się stanie. Kiedy na ostatniej rundzie dowiedziałem się, że jeśli wygram ten strat, to wygram kulę, pomyślałem – niemożliwe, Quentin na pewno będzie lepszy. Ale wiadomość na mecie, że mam kulę była czymś niesamowitym - przyznał.

Do bardzo udanych starty przed własną publicznością może zaliczyć Sturla Holm Laegreid.

- Mam komplet podiów w Holmenkollen – byłem na pierwszym, drugim i trzecim miejscu. To był świetny start, czułem się dobrze na nartach i pewnie na strzelnicy. Do tego kibice, ich doping, kiedy wybiegłem pierwszy po strzelaniu na trasę, to było niesamowite - stwierdził.

Kończący się sezon w wykonaniu Norwega był nieco nierówny, potrafił wygrywać, ale i zajmować miejsca w trzeciej dziesiątce. Z Igrzysk w Pekinie przywiózł jeden medal, zdobyty w biegu sztafetowym. Sezon pucharowy kończy jako drugi zawodnik klasyfikacji generalnej i najlepszy w niej reprezentant Norwegii oraz najlepszy zawodnik klasyfikacji do lat 25.

- W połowie sezonu miałem spadek formy, miałem kłopoty ze strzelaniem po świętach. Igrzyska też nie poszły mi tak, jak sobie to zaplanowałem. Ten sezon nie był taki, jakbym tego chciał. Miałem dobre starty, ale brakowało mi stabilności. Dlatego nie mogłem włączyć się w walkę o klasyfikację generalną. Po Igrzyskach udało mi się osiągnąć kilka lepszych wyników. Potem okazało się, że mogę być w czołowej czwórce, trójce. Teraz walczyłem z Samuelssonem o drugie miejsce i kulę w klasyfikacji do lat 25. To zmieniło moją taktykę, po moich błędach w trzecim strzelaniu specjalnie naciskałem na trasie na Sebastiana, żeby przybiegł na ostatnie strzelanie bardziej zmęczony. Nie do końca mi się to udało, bo też spudłowałem w czwartym strzelaniu. Potem musiałem walczyć z Sivertem, ostatnia runda to było piekło - opowiedział.

Trzecie miejsce w Oslo zajął dawno nie widziany na podium Emielien Jacquelin.

- Od stycznia trudno było mi się cieszyć biathlonem. To były ciężkie tygodnie, miesiące. Dzisiaj chciałem wypaść dobrze również dla siebie, żeby zabrać dobre wspomnienia na kolejny sezon. Dzisiaj dobrze czułem się na trasie, może w paru momentach aż za bardzo przyspieszałem. Jestem bardzo dumny z tego trzeciego miejsca - powiedział.

Jacquelin startował w trakcie tego sezonu w żółtej koszulce leadera klasyfikacji generalnej, ostatecznie zajmując w niej piąte miejsce.

- Z roku na rok coraz trudniej walczyć o klasyfikację generalną. Quentin był w tym sezonie niesamowity. Ale mieliśmy kilku zawodników, którzy byli wstanie walczyć o Kryształową Kulę. Dla mnie w tym sezonie najtrudniejsze było strzelanie. Zwykle stójka wychodzi mi lepiej, teraz było mi bardzo ciężko. Starałem się zmieniać pozycję strzelecką, ale to nie był najlepszy pomysł - podsumował.

Na kolejne pucharowe zawody kibice będą musieli poczekać do przełomu listopada i grudnia. Pierwszy Pucharu Świata sezonu 2022/2023 odbędzie się w Kontiolahti.

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Sturla Holm Laegreid

 Norwegia | mężczyzna | Sivert Guttorm Bakken

 Francja | mężczyzna | Emilien Jacquelin