Nie było mocnych na Norwegię

Rywalizacja mikstów zakończyła czterodniowe zmagania w ramach Pucharu Świata w Otepaa. Zarówno w sztafecie mieszanej, jak i w supermikście zwyciężała reprezentacja Norwegii. Biało-Czerwoni w swoich ostatnich tegorocznych występach na arenie międzynarodowej wywalczyli miejsca 16. i 18.

Norwegia przedłużyła passę zwycięstw w sztafecie mieszanej trwającą od MŚ w Pokljuce. Reprezentanci tego kraju wygrywali ostatnich pięć biegów wliczając w to również igrzyska w Pekinie. Mimo absencji aż trzech członków mistrzowskiego składu ze stolicy Chin, Norwegowie nie mieli najmniejszego problemu z odniesieniem zwycięstwa. Świetny początek zaliczyli bowiem Sivert Bakken i Vetle Christiansen - obaj wygrali swoje zmiany zapewniając Tiril Eckhoff dwudziestosekundową przewagę nad sztafetami Francji i Szwecji. Układ sił na podium z półmetka ten utrzymał się do samego końca. 

Eckhoff i występująca na ostatniej zmianie Ingrid Tandrevold utrzymały 22 sekundy przewagi nad reprezentacją Szwecji. Linn Persson i Elvira Oeberg okazały się lepsze od Chloe Chevalier i Justine Braisaz-Bouchet wyprzedzając je o 12 sekund. Trójkolorowi z grona ekip czołowej trójki mogą się pochwalić najlepszym strzelaniem. Spudłowali tylko sześciokrotnie, podczas gdy Norwegowie zużyli siedem dodatkowych pocisków, a Szwedzi oddali osiem niecelnych strzałów.

Polacy w czołówce utrzymali się do drugiego strzelania. Marcin Zawół rozpoczął obiecująco, bo po pierwszej wizycie na strzelnicy był nawet ósmy. Dwie karne rundy po stójce sprawiły jednak, że do strefy zmian dotarł na piętnastej pozycji ze stratą grubo powyżej półtorej minuty do prowadzących. Jan Guńka również nie uniknął biegania karnej rundy. Nie był w stanie zestrzelić jednego celu podczas swojej pierwszej próby strzeleckiej i osunął się na szesnaste miejsce. Kinga Zbylut nie była w stanie poprawić lokaty polskiej sztafety. Podczas obu wizyt pudłowała trzykrotnie i zmianę oddała ze stratą sześciu i pół minuty. Kamila Żuk nie była w stanie dokończyć swojego występu, zdublowano ją w czasie pierwszego strzelania. Polskę sklasyfikowano na szesnastym miejscu.

W drugiej dziesiątce uplasował się również nasz duet Grzegorz Guzik-Anna Mąka, który rywalizował w wyścigu supermikstów. Jedna karna runda autorstwa Anny Mąki i aż dwanaście dobieranych pocisków to dorobek naszych reprezentantów na strzelnicy. Przełożył się on na 18. miejsce w stawce 23 drużyn. Do najlepszych Polacy stracili niemal trzy i pół minuty.

Tymi najlepszymi byli ponownie Norwegowie. Sturla Laegreid i Marte Olsbu Roeiseland nie dali najmniejszych szans swoim rywalom - łącznie w ośmiu strzelaniach pozwolili sobie na ledwie jedno pudło! Laegreid dobierał raz podczas swojej pierwszej stójki, co od razu przełożyło się tylko na siódme miejsce po pierwszej zmianie. W dalszej części rywalizacji sztafeta norweska z każdym strzelaniem oddalała się od reszty stawki. Na mecie Olsbu Roeiseland zameldowała się dwanaście sekund przed Sebastianem Samuelssonem i Hanną Oeberg. Szwedzi spudłowali w sumie czterokrotnie - podobnie jak sklasyfikowani na trzecim miejscu Erik Lesser i Franziska Preuss z Niemiec.

WYNIKI
SZTAFETA MIESZANA
SUPERMIKST

 

fot. Osula/IBU