Czterokrotny mistrz świata snuje plany o

Wykluczenie reprezentacji Rosji i Białorusi z udziału w zawodach biathlonowych rozgrywanych pod auspicjami IBU wywołało spore poruszenie w tamtejszych środowiskach. Wiadomo już, że reprezentanci obu krajów zmierzą się w zawodach w Ufie i Tiumeni. Władimir Draczew, były prezydent Rosyjskiego Związku Biathlonu liczy, że może to być początek nowej, konkurencyjnej dla IBU federacji biathlonowej.

Międzynarodowa Unia Biathlonu w środę definitywnie zakazała startu biathlonistom z Rosji i Białorusi we wszystkich zawodach międzynarodowych. Decyzja ma skutek natychmiastowy - Rosjan zabraknie na starcie dzisiejszych biegów sztafetowych rozgrywanych w ramach Mistrzostw Świata Juniorów w Soldier Hollow. Obie zbanowane reprezentacje mają już pomysł na dokończenie sezonu. Białorusini wystartują w zawodach Pucharu Rosji, który w najbliższym czasie będzie rozgrywany w Ufie i Tiumeni.

- Udział biathlonistów białoruskich w naszych zawodach z pewnością podniesie ich poziom - powiedział Wiktor Maigurow, obecny prezydent Rosyjskiego Związku Biathlonu.

Jego poprzednik - Władimir Draczew - liczy, że decyzja IBU to początek nowej ery dla światowego biathlonu.

- Wykluczenie nas z IBU było do przewidzenia. Doskonale wiemy jak „mocno” byliśmy kochani w Międzynarodowej Unii Biathlonu. Od dawna wiedziałem, że Rosja nie tylko nigdy nie zostanie przywrócona w prawach członka, ale najprawdopodobniej zostanie usunięta ze struktur. I tak też się dzieję. Widzę tutaj jedyne wyjście - jest to założenie nowej międzynarodowej federacji biathlonowej - powiedział Draczew.

- Jestem gotów ją stworzyć i nią kierować. Roboczo nazywam ten projekt "Światową Unią Biathlonu". Są kraje, które nas teraz wspierają i być może w niedalekiej przyszłości również opuszczą IBU i przeniosą się do nowej federacji - dodał.