Johannes Boe zakończył sezon

Johannes Thingnes Boe poinformował, że nie zobaczymy go już na biathlonowych trasach w sezonie 2021/22. Jednocześnie Norweg zapowiedział starty do igrzysk w 2026 roku.

Boe w Pekinie wywalczył cztery złote medale i dołożył do tego jeszcze brąz. 28-letni Norweg stał się dzięki temu jedną z największych gwiazd imprezy i na stałe wszedł do panteonu największych biathlonistów w historii tej dyscypliny. Młodszy z braci Boe nie pójdzie jednak za ciosem i nie przedłuży swojej serii udanych startów. Trzykrotny zwycięzca klasyfikacji generalnej Pucharu Świata postanowił odpuścić starty w Kontiolahti, Otepaa i Oslo.

- Zarówno fizycznie, jak i psychicznie minione dwanaście miesięcy były dla mnie bardzo trudne. Nie tylko z powodu pandemii koronawirusa, ale również poszukiwania formy, która doprowadziła mnie do sukcesów w Pekinie. W kończącym się czteroleciu nie mogłem sobie pozwolić na dłuższą przerwę. Robię ją teraz, żeby wrócić zmotywowanym na kolejne cztery lata rywalizacji - powiedział Johannes Boe.

Decyzja Norwega spotkała się z akceptacją ze strony sztabu szkoleniowego i kierownictwa krajowej federacji.

- Szanujemy decyzję Johannesa i rozumiemy, że ubiegły rok był dla niego trudny. Chce pozostać w formie i już postawił sobie za cel wygranie klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w przyszłym sezonie - powiedział Per Arne Botnan, dyrektor sportowy Norweskiego Związku Biathlonu.

Zwolnione miejsce w reprezentacji podczas zaczynających się w tym tygodniu zawodów PŚ w Kontiolahti zajmie mistrz Europy Sverre Dahlen Aspenes.

 

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Johannes Thingnes Boe