Rosja obrażona na sankcje IBU

Rosyjski Związek Biathlonu poinformował, że reprezentanci tego kraju nie wezmą udziału w marcowych startach w Pucharze Świata oraz Pucharu IBU. To odpowiedź na zdaniem strony rosyjskiej bezprawne działania IBU uniemożliwiające start zawodnikom rosyjskim i białoruskim pod flagą tych krajów.

Oczekiwanie na stanowisko Międzynarodowej Unii Biathlonu w sprawie agresji rosyjskiej na Ukrainę zajęło trzy dni. W sobotę po południu na stronie internetowej IBU opublikowano komunikat, w którym stanowczo potępiono rosyjski atak i wyrażono najgłębsze współczucie dla wszystkich poszkodowanych. Światowa federacja poinformowała o ofercie praktycznego wsparcia dla ukraińskiego biathlonu. Przypomnijmy, że z uwagi na ogłoszenie stanu wojennego ukraińscy biathloniści nie wezmą udziału w nadchodzących zawodach pucharowych. Gdy jednak tylko sytuacja na to pozwoli IBU chce wesprzeć ukraińską federację finansowo i logistycznie. Mimo absencji zawodników ukraińska flaga wciąż ma wisieć na stadionach, które będą w ciągu najbliższych tygodni gościć biathlonowe wydarzenia.

W przeciwieństwie do flag Rosji i Białorusi. Druga część komunikatu dotyczyła ograniczeń związanych ze startami reprezentacji krajów, które dopuściły się bezprawnej agresji. Zarząd IBU zdecydował, że biathloniści rosyjscy i białoruscy będą mogli wystartować w nadchodzących zawodach Pucharu Świata jako zawodnicy neutralni. Oznacza to, że zawodnicy tych państw startowaliby bez narodowej symboliki, w strojach neutralnych pod względem kolorów i wzorów. Postanowiono nie odgrywać hymnów narodowych tych państw i nie uwzględniać rezultatów do klasyfikacji drużynowych.

Dodatkowo poinformowano, że poszczególni gospodarze mogą wprowadzać swoje ograniczenia związane z dopuszczeniem sportowców rosyjskich i białoruskich. Do tej pory na zakaz startu zawodników z tych dwóch państw zdecydował się estoński rząd - Otepaa będzie gościć zawody Pucharu Świata w drugi weekend marca.  Zarząd IBU zaakceptował tę decyzję i zapowiedział, że zrobi podobnie gdyby pozostali gospodarze wprowadzili podobne ograniczenia. Do końca sezonu zaplanowano jeszcze zawody PŚ w fińskim Kontiolahti i stolicy Norwegii Oslo oraz zawody Pucharu IBU w szwajcarskim Lenzerheide i włoskim Ridnaun.

Na odpowiedź Rosjan nie trzeba było długo czekać. Rosyjski Związek Biathlonu zakwestionował bezprawne ich zdaniem działania IBU i zapowiedział pozwy sądowe. Jednocześnie poinformowano, że biathloniści tego kraju nie pojawią się już w tym sezonie na biathlonowych arenach.

- Działania IBU dotyczące wprowadzenia neutralnego statusu rosyjskich biathlonistów w pozostałych etapach Pucharu Świata i Pucharu IBU uważamy za nielegalne, nieuzasadnione i kategorycznie niedopuszczalne - można przeczytać w oświadczeniu władz rosyjskiej federacji biathlonowej.

- Nie naruszyliśmy żadnego zapisu statutu ani innych zasad IBU, które pozbawiają rosyjskich sportowców prawa do współzawodnictwa pod flagą narodową i hymnem. Decyzja IBU bezpośrednio narusza fundamentalne zasady olimpizmu i Karty Olimpijskiej. Jest to bezpośrednia dyskryminacja naszego kraju i rosyjskich sportowców, niezgodna z członkostwem w ruchu olimpijskim. Jesteśmy oburzeni tymi nielegalnymi działaniami IBU i będziemy bronić w sądzie praw naszych sportowców oraz praw Rosji jako członka IBU. Aby nie narażać rosyjskich sportowców na ryzyko upokorzenia i wyeliminować zagrożenie dla ich bezpieczeństwa nie weźmiemy udziału w pozostałych etapach Pucharu Świata i Pucharu IBU - poinformował Rosyjski Związek Biathlonu.

Przypomnijmy, że Rosja pozostaje zawieszona w prawach członka IBU od grudnia 2017 roku. Oznacza to m. in. że nie ma prawa głosu podczas Kongresu oraz nie może zgłaszać kandydatur do organów statutowych IBU oraz organizować zawodów rangi międzynarodowej. Prezesem Rosyjskiego Związku Biathlonu jest były mistrz świata Wiktor Majgurow.

Nie wiadomo jeszcze czy podobną decyzję, co Rosja podejmie białoruska federacja biathlonowa, którą również dotyczą sankcje nałożone przez IBU.