Norwegia rozbiła bank

Biathlonowe zmagania na igrzyskach w Pekinie zakończyły się wielkim triumfem reprezentacji Norwegii, która ustanowiła nowe rekordy zarówno w liczbie złotych medali, jak i miejsc na podium. Do historii igrzysk przeszli Marte Olsbu Roeiseland i Johannes Boe - oboje zdobyli po pięć krążków.

Do tej pory rekordy medalowe należały do reprezentacji Niemiec, która na igrzyskach w Turynie zdobyła jedenaście medali, z czego aż pięć z nich było złotych. Szesnaście lat później osiągnięcie to przebili Norwegowie, którzy z Pekinu wyjadą z dorobkiem czternastu krążków. Reprezentanci tego kraju na najwyższym stopniu podium stawali aż sześciokrotnie.

Cztery razy dokonał tego Johannes Thningnes Boe, czym wyrównał osiągnięcie legendarnego Ole Einara Bjoerndalena z Salt Lake City. Należy jednak pamiętać, że w 2002 roku w programie igrzysk były tylko cztery konkurencje biathlonowe, dzisiaj jest ich już aż sześć. W tabeli biathlonowych multimedalistów olimpijskich Boe awansował na drugie miejsce i ustępuje już tylko Bjoerndalenowi. W piątek wyprzedził znajdującego się do tej pory na drugim miejscu Martina Fourcade'a. Obaj mają na swoim koncie pięć złotych i dwa srebrne medale, Norweg w przeciwieństwie do Francuza ma jeszcze jeden brązowy krążek.

Biathlonową królową igrzysk w Pekinie została Marte Olsbu Roeiseland, która wywalczyła trzy złote i dwa brązowe medale. Norweżka została pierwszą biathlonistką w historii, która na jednych igrzyskach aż pięciokrotnie stawała na podium. W klasyfikacji multimedalistek olimpijskich w biathlonie 31-latka awansowała na czwarte miejsce i ustępuje jedynie Darii Domraczewej, Kati Wilhelm i Anastazji Kuźminie.

Więcej medali olimpijskich od tej czwórki posiada jednak Tiril Eckhoff, która trzema medalami wywalczonymi w Pekinie dobiła łącznie do ośmiu krążków i pod tym względem przegrywa jedynie z Ushi Disl. Niemka na przestrzeni lat 1992-2006 dziewięciokrotnie stawała na olimpijskim podium.