Szwedki ze złotem, Polki czternaste

Linn Persson, Mona Brorsson, Hanna Oeberg, Elvira Oeberg - to skład złotych medalistek igrzysk olimpijskich w biegu sztafetowym 4x6km. Drugie miejsce w Pekinie wywalczyły Rosjanki, na najniższym stopniu podium stanęły Niemki. Reprezentantki Polski finiszowały na czternastej pozycji.

Po srebrnym medalu w Pjongczang Szwedki wspięły się w Pekinie o stopień wyżej. Już początek wyścigu zwiastował, że to może być dla nich udany występ. Linn Persson dobierała tylko raz i do mety swojego odcinka dotarła na drugim miejscu. Bezbłędne strzelanie zaliczyła Mona Brorsson, która była jednak bez szans w pojedynku biegowym z Kristiną Rezcową. Na półmetku prowadziły Rosjanki, Szwedki traciły do nich niemal pół minuty. Na prowadzenie wyszły po stójce na trzeciej zmianie. Hanna Oeberg spudłowała co prawda trzykrotnie, ale Swietłana Mironowa biegała karną rundę przez co Rosja straciła pozycję lidera. Złoto dla Szwecji przypieczętowała Elvira Oeberg, które do mety dotarła 12 sekund przed Ulianą Nigmatulliną. Dla młodszej z sióstr Oeberg to trzeci medal igrzysk w Pekinie - wcześniej była druga zarówno w sprincie, jak i w biegu pościgowym. 

Po brązowych krążkach w sztafecie mieszanej i sztafecie mężczyzn kolejne podium w rywalizacji drużynowej wywalczyła Rosja. Obok wspomnianych powyżej Rezcowej, Mironowej i Nigmatulliny w składzie rosyjskiej drużyny była jeszcze Irina Kazakiewicz. Dla Rosjanek to powrót na olimpijskie podium po 12 latach przerwy - w 2014 roku zostały zdyskwalifikowane za doping, cztery lata później nie zostały dopuszczone do startu. Równi długo na medale igrzysk w sztafecie czekały Niemki, które w Soczi i Pjongczang plasowały się ledwie na dziesiątym i ósmym miejscu. W Pekinie podobnie jak Szwedki dobierały tylko sześciokrotnie i do mety dotarły ze stratą 37 sekund. Dla Vanessy Voigt, Vanessy Hinz i Franziski Preuss to pierwsze olimpijskie krążki w karierze, Denise Hermann ma już złoto pekińskich igrzysk w biegu długim. 

Dopiero na czwartym miejscu uplasowały się mistrzynie świata z 2019, 2020 i 2021 roku. Na pierwszej zmianie całkiem nieźle spisała się Karoline Knotten, zaś Ida Lien i Marte Olsbu Roeiseland wygrały swoje zmiany. Jak to się stało, że pomimo tego Norweżki zakończyły wyścig poza podium? Zawiodła Tiril Eckhoff, która na drugim odcinku biegała dwie karne rundy i do strefy zmian dotarła z niemal dwuminutową stratą do liderek.

Swój najlepszy sztafetowy wynik z igrzysk w Soczi wyrównały Włoszki, które z walki o medale odpadły dopiero na ostatniej zmianie. Wcześniej świetnie spisywały się Lisa Vittozzi, Dorothea Wierer i niespodziewanie Samuela Comola. Doświadczone Federica Sanfilippo poradziła sobie na strzelnicy, ale na trasie w starciu z wyżej notowanymi zawodniczkami nie miała szans.

Rozczarowujące szóste miejsce zajęły Francuzki, wśród których karne rundy zanotowały Anais Chevalier-Bouchet oraz Julia Simon. Dodatkowe okrążenia wynikające z kiepskiego strzelania biegały również siódme Ukrainki (Julia Dżyma), ósme Czeszki (Lucie Charvatova) i dziewiąte Austriaczki (Anna Juppe i Katharina Innerhofer). Pierwszą dziesiątkę zamknęły wyróżniające się dobrym strzelaniem Kanadyjki, które dobierały tylko osiem nabojów.

Kompletnie nieudaną obronę tytułu mistrzowskiego sprzed czterech lat zaliczyły Białorusinki, które w tym sezonie potrafiły już przecież stawać na podium. Łącznie aż pięc karnych rund autorstwa Dzinary Alimbekawej, Iriny Kruczynkiny i Hanny Soli sprawiły, że sztafeta białoruska zajęła tylko trzynaste miejsce.

Lokatę niżej sklasyfikowano Polki. Monika Hojnisz-Staręga po trzech doładowaniach zmieniła się z Kamilą Żuk na czternastym miejscu. Strata do liderek wynosiła wówczas 41 sekund, na półmetku wzrosła już do niemal trzech i pół minuty. Był to efekt nienajlepszego biegu i karnej rundy autorstwa Żuk. Po dwóch zmianach Polska plasowała się dopiero na osiemnastej pozycji. Awans o cztery miejsca zanotowała Kinga Zbylut, która trzykrotnie dobierała w stójce. Anna Mąka oba swoje strzelania zaliczyła na czysto i do mety dotarła ze stratą nieco ponad sześciu minut jako czternasta. To wyrównanie wyniku z igrzysk w 1992 roku w Albertville.

WYNIKI