Mąka: Marzyłam o tym od dziecka

Anna Mąka w niedzielę po raz pierwszy w karierze wystartuje w biegu ze startu wspólnego. To efekt dwunastego miejsca w piątkowym biegu na 15km podczas PŚ w Anterselwie. – Udział w mass starcie to coś, o czym marzyłam od dziecka – powiedziała Mąka.

29-latka z Zakopanego poprawiła swój najlepszy wynik w karierze. Z tylko jedną minutą kary uplasowała się na dwunastym miejscu biegu indywidualnego w Anterselwie. Mąka znalazła się dzięki temu w piątce zawodniczek spoza czołówki Pucharu Świata dokooptowanych do listy startowej niedzielnego biegu masowego.

- Starałam się skupić na tym, żeby bieg był równy. Jak tylko się dało to wykorzystywałam jako pociąg koleżanki z innych reprezentacji. Dzisiaj trzy rundy udało mi się biec za Leną Haecki i myślę, że pomogło mi to w utrzymaniu dobrego tempa biegu. Poza tym cały czas powtarzałem sobie w myślach jak mam biec, jak stawiać narty, jak powinny pracować ręce, jak zachować się na strzelnicy – powiedziała Mąka.

Polka przyznała, że przed biegiem prosi trenerów oraz pozostałych członków ekip stojących przy trasie, aby nie podawali jej informacji o zajmowanym miejscu.

- Wolę jak mnie dopingują. O tym, że walczę o bardzo dobry wynik zdałam sobie sprawę po ostatnim strzelaniu jak zobaczyłam siebie na telebimie. Wtedy zorientowałam się, że jestem siódma. Z całych sił starałam się pobiec jak najlepiej, ale jest jeszcze nad czym pracować, żeby być w stanie wykrzesać z siebie więcej sił na ostatnim kole – dodała.

Poprzednia życiówka Mąki w PŚ pochodziła sprzed roku z… biegu indywidualnego w Anterselwie. Czy zatem można powiedzieć, że to jej koronna konkurencja?

- Nie powiedziałabym tak. Zdecydowanie bardziej wolę biegi krótkie takie jak sprint czy supermikst, które sprawiają mi większą frajdę – powiedziała Mąka dodając jednocześnie, że uwielbia start w Anterselwie. - Wystarczy włączyć transmisję z zawodów, aby stwierdzić, że jest coś magicznego w tym miejscu. Ja generalnie uwielbiam Włochy, uwielbiam Włochów i ich pozytywne podejście do życia, uwielbiam włoską kuchnię. Do tego piękne widoki, piękne trasy, dobra strzelnica. Tylko się cieszyć, że mogę tutaj być i startować – dodała.

Dwunaste miejsce Mąki to najlepszy rezultat reprezentacji Polski w sezonie 2021/22. Do tej pory była nim trzynasta lokata Moniki Hojnisz-Staręgi z biegu pościgowego w Oberhofie.

- Cieszę się, że jako cały zespół po nowym roku potrafiłyśmy poprawić swoje wyniki. Mam nadzieję, że teraz będzie to szło już tylko w tym kierunku – zakończyła Mąka, która w sobotnim biegu sztafetowym (godz. 15:00) pobiegnie na ostatniej zmianie.

Przed nią wystartują Monika Hojnisz-Staręga, Kamila Żuk i Kinga Zbylut. Całą czwórkę zobaczymy również na igrzyskach olimpijskich w Pekinie.

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Anna Mąka