Druga wygrana Francuzek, Polki w dziesiątce

Francuzki w składzie Anais Chevalier-Bouchaet, Chloe Chevalier, Justine Braisaz-Bouchet, Julia Simon wygrały bieg sztafetowy 4x6km podczas Pucharu Świata w Ruhpolding. Po raz pierwszy w tym sezonie w czołowej dziesiątce uplasowały się reprezentantki Polski.

Po pierwszym odcinku zgodnie z przewidywaniami na czele stawki znajdowała się Norwegia, a wszystko za sprawą Marte Olsbu Roeiseland. Jej mniej utytułowane koleżanki - Karoline Knotten, Karoline Erdal i Ragnhild Femsteinevik - mimo niezłego strzelania nie były w stanie walczyć o podium i finiszowały na siódmym miejscu.

Na półmetku do głosu dochodzić zaczęły Francuzki, które reprezentowały siostry Anais i Chloe Chevalier. Niespodziewanie mocniejszym punktem okazała się być ta druga, która po bezbłędnym strzelaniu wyprowadziła drużynę na trzecie miejsce z kilkusekundową stratą do Białorusinek i Włoszek. Justine Braisaz--Bouchet szybko objęła prowadzenie i z Julią Simon zmieniała się trzynaście sekund przed Szwedkami. Na mecie różnica ta wzrosła do nieco ponad pół minuty. W sumie Francuzki spudłowały tylko czterokrotnie. Nie był to jednak wcale najlepszy wynik w stawce.

Tylko dwa niecelne strzały oddały reprezentantki Szwecji, które startowały w rezerwowym składzie - bez sióstr Oeberg i Linn Persson, a z debiutującą w sztafecie Stiną Nilsson. Dużej różnicy widać nie było i zawodniczki ze Szwecji po raz trzeci w tym sezonie ukończyły wyścig sztafetowy na podium.

Jako trzecie na mecie zameldowały się Rosjanki, wśród których na wyróżnienie znów zasłużyła Kristina Rezcowa. Młodsza córka słynnej Anfisy Rezcowej - multimedalistki IO w biegach i biathlonie - wyprowadziła zespół rosyjski z siódmego miejsca po trzech zmianach. W walce o podium pokonała m. in. Denise Hermann z Niemiec, Hannę Solę z Białorusi oraz Federicę Sanfilippo z Włoch. Właśnie te zespoły uplasowały się na pozycjach od czwartego do szóstego. Siódme były wspomniane wcześniej Norweżki, a pierwsza dziesiątkę uzupełniły Estonki (8. miejsce to najlepszy wynik od sezonu 92/93), Ukrainki i Polki.

Nasze reprezentantki udanie rozpoczęły rywalizację. Monika Hojnisz-Staręga dobierała tylko jeden pocisk i przez większość biegu utrzymywała miejsce w ścisłej czołówce wyścigu. Do strefy zmian dotarła jako siódma z 31 sekundami straty do Olsbu Roeiseland. Kamila Żuk dwukrotnie opuszczała stanowisko strzeleckie bez konieczności doładowywania i awansowała na szóste miejsce. Druga z Polek miała piąty czas swojego odcinka i na półmetku Biało-Czerwone traciły do liderek tylko 17 sekund. 

Debiutująca w sztafecie Natalia Tomaszewska osunęła się na trzynastą lokatę. 23-latka spudłowała czterokrotnie, ale co najważniejsze nie biegała karnej rundy i Polki wciąż liczyły się w walce o czołową dziesiątkę. Anna Mąka strzelała bez poprawek i wyprzedziła sztafety Chin, Finlandii i USA awansując na dziesiątą pozycję. W sumie Polki spudłowały więc tylko pięciokrotnie - ostatni tak dobry występ pod tym względem zanotowały ponad dziesięć lat temu.

WYNIKI