Piękne zakończenie zawodów w Martell

Jan Guńka wygrał najpierw kwalifikacje, a następnie finał supersprintu podczas Pucharu IBU Juniorów w Martell. Trzecie miejsce wywalczył Marcin Zawół.

Supersprint to najmłodsza biathlonowa konkurencja. Przypomnijmy, że rywalizacja w niej przebiega w dwóch etapach. Najpierw rozgrywane są kwalifikacje, w który zawodnicy mają do przebiegnięcia 4,5km z dwoma strzelaniami. Każde pudło oznacza konieczność pokonania karnej rundy o długości 75m. Trzydzieści najlepszych zawodników kwalifikuje się do startu w finale. Ten rozgrywany jest jako mass start na dystansie 7,5km z czterema wizytami na strzelnicy.

Guńka zaczął dzień od zwycięstwa w kwalifikacjach. Po bezbłędnym pierwszym strzelaniu tracił trzy sekundy do Włocha Marco Barale. Druga część dystansu należała jednak już do Polaka, który pomimo karnej rudny w stójce wygrał z ogromną jak na tak krótki dystans przewagą 17 sekund nad Antonem Vidmarem ze Słowenii. Kwalifikacje w pierwszej dziesiątce ukończyli również Konrad Badacz (7. miejsce, 1 kara) oraz Marcin Zawół (9. miejsce, 3 kary), awans wywalczył również Hubert Matusik (20. miejsce, 0 kar). Na tym etapie zawody zakończyli Bartosz Penkała (43. miejsce, 2 kary), Fabian Suchodolski (53. miejsce, 3 kary) oraz Kacper Brzóska (55. miejsce, 2 kary).

Z czwórki Polaków najlepiej na początku biegu finałowego spisywał się Konrad Badacz, który po dwóch celnych, ale też bardzo szybkich strzelaniach znajdował się w prowadzącej szóstce. W stójce spudłował jednak trzykrotnie i do mety dotarł jako jedenasty. Wtedy do głosu doszli pozostali nasi reprezentanci. Jan Guńka spudłował po razie podczas strzelań w postawie leżąc i na półmetku był dopiero trzynasty. Po bezbłędnym trzecim strzelaniu przesunął się na drugie miejsce. Podczas ostatniej wizyty na strzelnicy kładł się na dywaniku równo z liderem wyścigu Antonem Vidmarem. Słoweniec spudłował dwukrotnie, podczas gdy Polak zachował zimną krew i strącił wszystkie pięć krążków. Pewne było już, że Guńka odniesie swoje drugie zwycięstwo w Martell - wcześniej triumfował bowiem w środowym sprincie.

Na podium towarzyszył mu Marcin Zawół. Kolejny z podopiecznych trenera Lepela zaczął od dwóch bezbłędnych wizyt na strzelnicy. Strzelał jednak wolno i zajmował lokaty na przełomie pierwszej i drugiej dziesiątki. W stójce pudłował po razie, ale za to zdecydowanie przyspieszył na trasie. Przed ostatnim okrążeniem był szósty ze stratą dziesięciu sekund do znajdującego się na trzecim miejscu Hansa Koellnera. Na mecie Polak był nie tylko przed Niemcem, wyprzedził również Antona Vidmara i Denisa Irodowa. Poza Guńką nie udało mu się dogonić jedynie Aleksandra Korniewa.

Czwarty z naszych reprezentantów - Hubert Matusik - strzelał dobrze, bo spudłował tylko dwa razy. Pozwoliło mu to finiszować na 23. miejscu i wywalczyć pierwsze punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu IBU Juniorów w życiu. Jej liderem po sobotnim biegu został Jan Guńka, który wyprzedza Vidmara o 15 punktów. Marcin Zawół jest siódmy, a Konrad Badacz dziewiąty. Polacy umocnili się na prowadzeniu w Pucharze Narodów. W sumie z Martell Biało-Czerwoni wyjadą z czterema zwycięstwami na koncie.

WYNIKI:
KWALIFIKACJE
FINAŁ

fot. Deubert/IBU

Powiązane osoby

 Polska | mężczyzna | Jan Guńka

 Polska | mężczyzna | Marcin Zawół