Mistrzyni świata najlepsza na inaugurację

Marketa Davidova rozpoczęła sezon 2021/22 od zwycięstwa w pierwszych zawodach Pucharu Świata. Czeszka w Ostersund wygrała bieg na 15km. Polki niestety nie zapunktowały.

Davidova pokazała, że złoty medal wywalczony w biegu na 15km podczas MŚ w Pokljuce nie był dziełem przypadku. Czeszka ponownie okazała się najlepsza w tej specjalności i podobnie jak wtedy strzelała bezbłędnie. Biegowo nie rozłożyła konkurencji na łopatki, bo do najszybszej Elviry Oeberg straciła prawie półtorej minuty. Rywalki jednak pudłowały i nawet nie zbliżyły się do czasu Davidovej. Biathlonistka z Czech wygrała z przewagą minuty i 17 sekund nad Lisą Theresą Hauser. To trzecia pucharowa wygrana Davidovej, która pozwoli jej po raz pierwszy w karierze objąć prowadzenie w klasyfikacji generalnej PŚ.

Walkę o drugie miejsce stoczyły zawodniczki posługujące się na co dzień językiem niemieckim. Lisa Theresa Hauser i Denise Herrmann spudłowały po razie, szybsza o sześć sekund okazała się Austriaczka. Dobrym biegiem popisała się Dzinara Alimbekawa, która mimo dwóch karnych minut, otarła się o podium zajmując ostatecznie czwarte miejsce. W czołówce nie zabrakło zawodniczek, które wyrównały lub poprawiły swoje życiowe osiągnięcia - w tym gronie wymienić należy piątą Ulianę Nigmatulinę (z domu Kajszewa) z Rosji, szóstą Emmę Lunder z Kanady, ósmą Kristinę Rezcową z Rosji oraz dziewiątą Annę Weidel z Niemiec.

Zawiodły dwie najlepsze zawodniczki ubiegłego sezonu, czyli Marte Olsbu Roeiseland i Tiril Eckhoff. Pierwsza spudłowała trzykrotnie i zajęła dziesiąte miejsce, druga z pięcioma minutami kary sklasyfikowana została na 30. pozycji. Niespodziewanie najlepszą z Norweżek okazała się Emilie Kalkenberg, która finiszowała z siódmym czasem. Spośród czołowych drużyn świata słabo wypadły Francuzki, wśród których najwyżej uplasowała się doświadczona Anais Bescond. Zajęła jednak dopiero 28. lokatę. Słabo sezon rozpoczęły zawodniczki specjalizujące się w biegu indywidualnym, czyli Dorothea Wierer (4 pudła, 37. miejsce) i Hanna Oeberg (siedem pudeł, 74. miejsce).

Do tego grona zaliczyć niestety należy również Monikę Hojnisz-Staręgę. Gdyby w biathlonie liczyło się tylko strzelanie w postawie leżąc Polka mogłaby myśleć o miejscu w czołówce. Cztery niecelne strzały w stójce w połączeniu z 44. czasem biegu oznaczało, że liderka kadry wylądowała daleko poza punktowaną strefą i zajęła tylko 60. miejsce.

Lepiej spisały się Anna Mąka i Kamila Żuk, które uplasowały się w połowie piątej dziesiątki. Mąka, która otwierała dzisiejszą rywalizację spudłowała trzykrotnie i zajęła 45. miejsce. Żuk do czasu biegu miała doliczone cztery minuty kary i ukończyła zawody na 47. pozycji. Czwarta z naszych reprezentantek w swoim debiucie w zawodach Pucharu Świata po trzech pudłach sklasyfikowana została na 83. miejscu.

WYNIKI

Powiązane osoby

 Czechy | kobieta | Marketa Davidova