Nigdy nie lekceważ Braisaz-Bouchet

Bieg ze startu wspólnego kobiet w Oslo zakończył się zwycięstwem aktualnej mistrzyni olimpijskiej w tej konkurencji. Justine Braisaz-Bouchet wygrała mimo, że na ostatnie strzelanie wbiegała dopiero na ósmej pozycji.

Początek wyścigu absolutnie nie zapowiadał tego, że Braisaz-Bouchet odegra w nim czołową rolę. Podczas dwóch pierwszych strzelań Francuzka spudłowała i na półmetku zajmowała miejsce pod koniec drugiej dziesiątki. Bezbłędna stójka pozwoliła przesunąć się w górę klasyfikacji - najpierw na ósme miejsce, a po ostatnim strzelaniu wobec pudeł rywalek na pierwszą lokatę. Wygrana w ostatnim biegu sezonu zapewniła Braisaz-Bouchet triumf w pucharowej klasyfikacji biegu na 12,5km. Francuzce w sięgnięciu po małą kryształową kulę wsparła Linn Persson, która na finiszu o czwarte miejsce wyprzedziła o jedną dziesiątą sekundy Elvirę Oeberg. Młodej Szwedce zabrakło tym samym dwóch punktów do Braisaz-Bouchet.

Na podium Francuzce towarzyszyły Franziska Preuss oraz Marte Olsbu Roeiseland. Dla Niemki, która tej zimy borykała się z kontuzjami i chorobami, to dopiero pierwsze podium w sezonie. Z dwoma karnymi rundami na koncie finiszowała siedem sekund po zwyciężczyzni. Niewiele więcej straciła Olsbu Roeiseland, dla której to trzecie podium w tym tygodniu - Norweżka ma jednak prawo czuć niedosyt, bo liczyła na pierwszą w karierze wygraną przed własną publicznością.

Tiril Eckhoff, która wygrała sprint i bieg pościgowy, tym razem dotarła do mety jako trzynasta. To efekt aż czterech karnych rund pokonywanych przez Norweżkę. 

Powiązane osoby

 Francja | kobieta | Justine Braisaz-Bouchet