Pierwsze w karierze zwycięstwo w sprincie Quentin Fillon Maillet zdołał obronić w biegu pościgowym.  Na mecie przyznał, że start w czołówce, to dla niego coś nowego i wymagał nieco innych niż zwykle przygotowań.

Wyniki po sprincie były bardzo ciasne, aż 22 zawodników mieściło się w minucie, więc Fillon Maillet nie miał zbyt wielkiej przewagi nad rywalami. Później biegał dwie karne rundy w pierwszych dwóch strzelaniach i wydawało się, że nie ma szans na obronę czołowej lokaty.

- To dla mnie coś nowego, zacząć w czołówce po dobrym sprincie. To trochę dziwne, trzeba się inaczej przygotować przed startem. Ale potem jest już zwyczajnie, trzeba się skupić i trafiać w każdy czarny krążek. To nie udało mi się w dwóch pierwszych strzelaniach. Potem byłem w grupie z wieloma dobrymi zawodnikami. W mojej głowie rozgrywała się bardzo ciężka walka. Ale wiadomo jak jest w biathlonie, kiedy strzela się czysto, można oczekiwać dobrego wyniku. Byłem trochę zaskoczony ostatnim strzelaniem, ale potem już tylko biegłem, jak szybko się dało - opowiedział.

To trzecie indywidualne zwycięstwo francuskiego biathlonisty w tym sezonie, co jest jego osobistym rekordem. W klasyfikacji generalnej pucharu świata zajmuje również trzecią lokatę. Sam zawodnik nie dostrzega jednak szczególnych różnic między kończącym się sezonem, a poprzednim.

- Jestem bardziej doświadczony, mam za sobą więcej godzin treningu. Trudno powiedzieć czym ten sezon różni się od poprzedniego. Mógłbym wygrywać częściej w tym sezonie, gdyby moje strzelanie w leżaku było lepsze. Biegam szybko i kiedy strzelę czysto, jestem wstanie wygrywać - stwierdził.

Johannes Boe po raz drugi w Novym Meście wykorzystał szanse i awansował na podium po słabszym wyniku w sprincie.

- Kiedy startuje się z dziewiątym numerem, trzeba od początku mocno pracować, od początku ma się sporą stratę. Spudłowałem w pierwszym strzelaniu, ale potem dwa razy było czysto i przesunąłem się do czołowej grupy. Dobra ostatnia runda przesunęłam mnie na drugie miejsce - powiedział.

Norweg wygrał na trasie z Emilienem Jacquelinem, choć w przeszłości zdarzało się, że to Francuz „ogrywał” go nawet na finiszowych metrach.

- Kiedy walka nie toczy się o pierwsze miejsce, Emilien jest jakby na wakacjach. Ale kiedy chodzi o zwycięstwo, nie da się go pokonać. Moim celem było wysłanie go na mentalne wakacje. Wiedziałem, że nie pokonam go w sprincie, dlatego jeszcze w lesie musiałem zyskać kilka sekund – żartował.

Jacquelin stanął na podium po raz pierwszy od czasu wygranej w biegu pościgowym na mistrzostwach świata.

- To podium jest dla mnie bardzo ważne, jestem już bardzo zmęczony, fizycznie i psychicznie. Każdego dnia myślę o tym, że chcę już wrócić do domu. Ale na trasie jestem skupiony na wyniku, może nie na wygranej, ale na dobrym starcie. W Novym Meście starałam się poprawić strzelanie, także z myślą o przyszłym sezonie. Po biegu masowym w Pokljuce byłem załamany i nie myślałem w ogóle o kolejnych startach. Dlatego jestem tak dumny z tego podium - wytłumaczył.

W biegu masowym w Pokljuce Jacquelin spudłował aż pięć razy w drugim strzelaniu. Co ciekawe, podczas pozostałych pobytów na strzelnicy w tym starcie nie popełniał błędów. Podobna sytuacja przydarzyła mu się w sztafecie w Novym Meście, gdzie w strzelaniu w pozycji leżącej pudłował czterokrotnie. Statystyki strzeleckie poprawił dopiero w ostatnich indywidualnych startach.

- W Pokljuce myślałem, że to był problem techniczny. Ale kiedy powtórzyło się to tutaj, byłem zaskoczony, bo zdążyłem już coś zmienić w karabinie. Trudno było mi to zrozumieć, że problem może nie leżeć w karabinie, tylko we mnie. Takie pomyłki to wielki problem i trudno je zrozumieć. Ten rok jest dla mnie trudny, wyniki może nie są najgorsze, ale nie jest mi łatwo. Ciągle działo się coś złego. Ale po każdym starcie starałem się zachować spokój i pewność siebie - opowiedział.

19 marca w Ostersund rozegrany zostanie ostatni w tym sezonie bieg sprinterski panów. Początek o 15.30.

fot. Manzoni/IBU

Powiązane osoby

 Francja | mężczyzna | Emilien Jacquelin

 Francja | mężczyzna | Quentin Fillon Maillet

 Norwegia | mężczyzna | Johannes Thingnes Boe