Kolejną wygraną w Novym Meście Tiril Eckhoff umocniła swoje prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Jak powiedziała po biegu pościgowym, jej plan zakładał utrudnienie sprawy rywalkom, przez co od początku utrzymywała szybkie tempo biegu.

Eckhoff wystartowała z blisko dziesięciosekundową przewagą nad kolejną rywalką, ale miała świadomość, że różnice szybko mogą zostać zniwelowane.

- Mój plan był taki – nie ułatwić sprawy Marte i Ingrid. Wiedziałam, że mam dziesięć sekund przewagi i wiedziałam, że one będą chciały szybko mnie dogonić. Starałam się utrzymać dobre tempo od samego początku i szybko strzelać w leżaku. Z tego jestem bardzo zadowolona - powiedziała.

W wygranej Norweżce nie przeszkodziły trzy karne rundy. Przewaga na trasie przydała się szczególnie przed ostatnim strzelaniem, kiedy spudłowała dwa razy.

- Chciałam strzelać szybko i celnie, ale to się nie udało, miałam sporo błędów. Leniwie podeszłam do ostatniego strzelania, mój trener nie będzie z tego zadowolony – przyznała.

Mimo błędów, zawodniczka imponuje w ostatnim czasie swoimi osiągnięciami na strzelnicy.

- Ten sezon był niesamowity, jestem w świetnej formie strzeleckiej i jestem za to bardzo wdzięczna, bo nie jest to coś, co zdarza się zbyt często. Zwykle miałam tylko przebłyski kilka razy w roku.

Denise Herrmann powróciła na podium po bardzo długiej przerwie. W tym sezonie miejsce medalowe w konkurencji indywidualnej zajęła tylko raz – w zawodach inaugurujących sezon w Kontiolahti, w biegu indywidualnym. Szczególnie rozczarowujące mogły być dla niej mistrzostwa świata, gdzie jedyny medal zdobyła w sztafecie.

- Myślę, że jestem bardziej spokojna niż podczas mistrzostw świata. Szczególnie na strzelnicy. Na początku sezonu czasem zbyt mocno denerwowałam się podczas strzelania. Sam na siebie wywierałam presję. To nie dawało dobrych efektów. Teraz jest coraz lepiej - przyznała.

Cały sezon nie jest najlepszy sezon w wykonaniu Niemki, ale jak sama przyznała, patrzy już w przyszłość i myśli o ważnym, przyszłorocznym sezonie.

- Teraz patrzę już tylko na każdy pojedynczy start. W przyszłym sezonie jest jedna wielka rzecz – Igrzyska Olimpijskie. Moim celem w tym sezonie była klasyfikacja generalna. Ale było mi ciężko na początku sezonu. Potem starałam się skoncentrować na mistrzostwach świata. Ale moja forma biegowa nie jest najlepsza. Chyba za dużo trenowałam w lecie. Może podczas Igrzysk powinnam być bardziej zrelaksowana?

Trzecie miejsce w biegu pościgowym zajęła Marte Olsbu Roeiseland, która również długo nie mogła osiągnąć najwyższych lokat. Jej ostanie miejsce w pierwszej trójce, to druga lokata w Oberhofie w biegu pościgowym, tuż po przerwie świątecznej.

- Byłam w niezłej formie przez cały sezon, ale moje strzelanie nie było wystarczająco dobre, żeby walczyć po podia. Szczególnie podczas mistrzostwa świata. Miałam wiele startów, które można określić słowem „prawie”. Miejsca od czwartego do siódmego. Jestem zadowolona, że znowu jestem na podium, dawno mnie tu nie było - stwierdziła.

Olsbu wróciła również do tematu bardzo dla niej nieudanych mistrzostw świata.

- To było bardzo trudne. W zeszłym roku po prostu robiłam swoje i rezultaty same przychodziły. W tym roku bardzo się starałam, wyniki były tak blisko, a jednocześnie tak daleko. Szczególnie w biegu masowym, byłam tak blisko i tak dobrze wystartowałam. To był bardzo ciężkie, ale chyba dlatego kochamy biathlon. Zdobycie miejsca na podium powinno być trudne. Wiele zawodniczek może stanąć na podium, trzeba pokazywać się z najlepszej strony – podsumowała Norweżka.

Kolejny start pań 12 marca. W drugim tygodniu biathlonowych zmagań w Novym Meście ponownie pobiegną w sprincie. Początek zaplanowano na 17.30.

fot. Manzoni/IBU

Powiązane osoby

 Niemcy | kobieta | Denise Herrmann

 Norwegia | kobieta | Marte Olsbu Roeiseland

 Norwegia | kobieta | Tiril Eckhoff