Szwedki najlepsze w Novym Meście, Polki jedenaste

Kinga Zbylut, Kamila Żuk, Anna Mąka, Monika Hojnisz-Staręga zajęły jedenaste miejsce w biegu sztafetowym 4x6km, który rozpoczął zmagania w ramach Pucharu Świata w Novym Meście. Wygrały biathlonistki ze Szwecji.

Czwartkowa rywalizacja w Novym Meście zamykała tegoroczną walkę o kryształową kulę w kobiecej sztafecie. Zarówno dzisiaj, jak i w końcowej klasyfikacji zwyciężyły Szwedki. Wygrana kwartetowi Mona Brorsson, Hanna Oeberg, Linn Persson i Elvira Oeberg nie przyszła jednak łatwo. Po pierwszej zmianie Szwecja zajmowała dopiero jedenaste miejsce, na półmetku były piąte. Dopiero dobry występ Persson zapewnił awans na pierwsze miejsce, ale niewiele brakowało a młodsza z sióstr Oeberg wypuściłaby zwycięstwo z rąk. 22-letnia Elvira dobierała w stójce dwukrotnie i dała się wyprzedzić Jelenie Kruczinkinej. Rosjanka w białoruskich barwach prowadziła niemal całe ostatnie okrążenie, ale na samym finiszu przegrała ze Szwedką.

Na trzecim miejscu zawody ukończyły Francuzki, które gdyby nie karna runda Chloe Chevalier na trzecim odcinku, mogłyby powalczyć nawet o wygraną. Dobrze na ostatniej zmianie wypadła Julia Simon, która zmniejszyła stratę do liderek i w drodze po miejsce na podium wyprzedziła kilka rywalek.

W tym gronie były Ukrainki, które zajęły czwarte miejsce. Tuż po biegu nałożono na nie karę dyskwalifikacji, bo dopatrzono się, że zmiana pomiędzy Julią Dżymą a Anastazją Merkuszyną nastąpiła już poza wytyczoną strefą. Po proteście drużyny ukraińskiej karę jednak cofnięto.

Dopiero na piątym miejscu rywalizację ukończyły Norweżki. Mistrzynie świata po występach Ingrid Tandrevold i Tiril Eckhoff przewodziły stawce, nie popisała się jednak Ida Lien, która biegała karną rundę po stójce. Marte Olsbu Roeiseland pozostała tylko walka o jak najwyższą lokatę - Norweżka na samym finiszu wyprzedziła minimalnie Michelę Carrarę z Włoch i Deedrę Irwin z USA. Swój najgorszy wynik w historii wyrównały Niemki, które na mecie zameldowały się na dwunastym miejscu. Największe straty w niemieckim zespole poniosła biegnąca na drugiej zmianie Vanessa Hinz.

Polki uplasowały się tuż przed Niemkami - w normalnych okolicznościach dawałoby to pewnie lokatę w okolicach podium, ale niestety nie dzisiaj. Podopieczne Michaela Greisa w przeciwieństwie do ostatniego występu na MŚ, już na początku straciły kontakt z ścisłą czołówką i do samej mety zajmowały pozycje poza dziesiątką. Kinga Zbylut i Kamila Żuk dobierały po cztery razy i w połowie wyścigu Polska była na czternastym miejscu. Pozycję sztafety poprawiła nieco Anna Mąka, która z tylko jednym pudłem przesunęła się o trzy miejsca. Monika Hojnisz-Staręga na strzelnicy poradziła sobie bez dodatkowych pocisków i utrzymała jedenastą lokatę.

To drugi najlepszy rezultat sztafetowy Polek w tym sezonie. W końcowej klasyfikacji pucharowej Polska zajęła trzynaste miejsce.

WYNIKI
KLASYFIKACJA SZTAFET

fot. Manzoni/IBU