Polacy szybcy, ale niecelni

Denis Irodow z Rosji został mistrzem świata juniorów młodszych w biegu indywidualnym. Jan Guńka i Marcin Zawół bardzo dobrze spisali się na trasie, ale niestety dużo gorzej na strzelnicy. W efekcie zabrakło ich w czołowej dwudziestce.

Żaden ze 111 zawodników, którzy ukończyli rywalizację nie zachował czystego konta na strzelnicy. Nie było też biathlonisty, który spudłowałby tylko raz. Denis Irodow był jednym z ledwie kilku, którym do czasu biegu doliczono półtorej minuty za dwa niecelne strzały. Z tego grona Rosjanin pobiegł najszybciej, co zaowocowało wywalczeniem tytułu mistrzowskiego. Wyrównany pojedynek o srebro stoczyli Edgar Geny z Francji oraz Leon Kiensberger z Austrii. Lepszy o trzy dziesiąte sekundy okazał się ten pierwszy. Wszyscy trzej medaliści swój sukces zawdzięczają w dużej mierze pudłom rywali, na trasie notowali bowiem przeciętne czasy biegu.

Lepsi pod tym względem byli chociażby Jan Guńka i Marcin Zawół. Zawodnik BKS WP Kościelisko w klasyfikacji biegu zajął piąte miejsce, ale aż siedem karnych rund wypchnęło go ostatecznie na 24. pozycję. Jeszcze szybciej pobiegł Marcin Zawół, który miał drugi rezultat biegu. Biathlonista MKS Karkonosze Jelenia Góra spudłował ośmiokrotnie przez co sklasyfikowano go na 31. miejscu.

Swojego dnia na strzelnicy nie miał również Konrad Badacz, który zarobił aż dziewięć kar. Ze stratą ponad pięciu i pół minuty zajął 52. lokatę. Osiem miejsc niżej uplasował się debiutujący w zawodach tej rangi Hubert Matusik. Zawodnik UKN Melafir Czarny Bór oddał sześć niecelnych strzałów.

WYNIKI