Norweski dzień w Pokljuce!

Panowie nie chcieli być gorsi od pań i również sięgnęli po złoty medal Mistrzostw Świata w Pokljuce. Sztafetę 4x7,5km zwyciężyli Norwegowie w składzie: Sturla Holm Laegreid, Tarjei Boe, Johannes Thingnes Boe oraz Vetle Sjastad Christiansen. Srebro dla Szwedów, brąz dla Rosjan. Polska na 25. miejscu.

Norwegowie byli faworytami i nie zawiedli. Z ponad pięćdziesięciu punktów kontrolnych rozmieszczonych na trasie nie prowadzili tylko na dwóch - po pierwszym strzelaniu Sturla Laegreid tracił dwie sekundy do Antonina Guigonnata. Szybko je nadrobił i w strefie zmian miał już 22 sekundy przewagi nad Nikołajem Łobastowem z Białorusi. Różnica ta trochę zmalała na drugiej zmianie. Problemy w stójce miał bowiem Tarjei Boe. Trzy dodatkowe naboje pozwoliły mu jednak uporać się z wszystkimi celami, nad Lukasem Hoferem z Włoch miał już jednak tylko dwanaście sekund przewagi. Johannes Thingnes Boe i Vetle Sjastad Christiansen nie pozostawili przeciwnikom złudzeń. Norwegia łącznie z ośmioma niecelnymi strzałami na koncie wygrała zdecydowanie odzyskując tym samym prymat na świecie po roku przerwy.

Ciekawie było za plecami Norwegów. Z walki o medale już na pierwszej zmianie wypisali się Niemcy. Słaby występ okupiony niemal zasłabnięciem na mecie swojego odcinka zaliczył bowiem Erik Lesser. Na dłuższy czas z czołówki za sprawą fatalnego strzelania Quentina Fillon Maillet wypadli Francuzi. Ponad minutową stratę do Norwegów po trzech zmianach mieli również Szwedzi. Dawało im to tylko szóste miejsce. Mistrzowie olimpijscy z Pjongczang mogli jednak dzisiaj liczyć na fenomenalnego Sebastiana Samuelssona, który po bezbłędnym strzelaniu wybiegł na ostatnie okrążenie jako trzeci. Szwed szybko rozprawił się z Eduardem Łatypowem i metę przekroczyć z narodową flagą w ręku na drugiej pozycji. Po brąz sięgnęli Rosjanie, a tuż za podium uplasowali się obrońcy trofeum z Francji. Wspomniani wcześniej biathloniści z Niemiec dotarli do mety dopiero na siódmym miejscu. 

Polski zespół został sklasyfikowany na 25. miejscu. Już na pierwszym strzelaniu karną rundę zaliczył Andrzej Nędza-Kubiniec, na drugim odcinku kolejne 150m biegu dołożył Grzegorz Guzik. Strata czterech minut na półmetku nie wróżyła dobrze w kontekście dotarcia do mety. Marcin Szwajnos spudłował pięciokrotnie i nie wybiegł na swoje ostatnie okrążenie. Przewidziany do startu na ostatniej zmianie Tomasz Jakieła nie otrzymał więc szansy debiutu w Mistrzostwach Świata.

W niedzielę zakończenie czempionatu w Pokljuce. O 12:30 rozpocznie się bieg ze startu wspólnego kobiet z udziałem Moniki Hojnisz-Staręgi, zawody zamknie rywalizacja mężczyzn w tej konkurencji, która zaplanowana jest na 15:15.

WYNIKI

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Sturla Holm Laegreid

 Norwegia | mężczyzna | Johannes Thingnes Boe

 Norwegia | mężczyzna | Tarjei Boe