Greis: Dziewczyny już wiedzą, że praca z lata przynosi efekty

W środę rozpoczną się Mistrzostwa Świata w Pokljuce. Czego możemy się spodziewać po starcie naszych reprezentantek? - Mam nadzieję, że każda z zawodniczek będzie w stanie podczas tych MŚ poprawić swój najlepszy rezultat w sezonie – powiedział trener kadry seniorek Michael Greis.

Za naszymi biathlonistkami niezwykle udane starty w Mistrzostwach Europy, które rozgrywane były na Tauron Arenie w Dusznikach-Zdroju. Monika Hojnisz-Staręga wygrała bieg indywidualny, natomiast Kamila Żuk po bezbłędnym strzelaniu wywalczyła pierwsze miejsce w biegu pościgowym.

- Złoto ME było ważnym wydarzeniem zwłaszcza dla Kamili, która wygrała u siebie. Jej sukces był trochę niespodziewany, w przeciwieństwie do Moniki, która z kolei udanie zmierzyła się z presją faworytki. Obie dzięki tym sukcesom zyskały dodatkową pewność siebie. Wiedzą już, że ciężka praca, którą wykonały latem, przynosi efekty – ocenił Michael Greis.

Ostatni tydzień przed startem Mistrzostw Świata reprezentacja Polski spędziła na zgrupowaniu w Obertilliach.

- Większość reprezentacji, które trenowały na tym obiekcie miały dwutygodniowe obozy. My ze względu na start w Mistrzostwach Europy spędziliśmy tam tylko tydzień. Wykorzystaliśmy jednak ten czas maksymalnie – powiedział trener Greis.

Znamy już skład w jakim Polska zaprezentuje się w środowej sztafecie mieszanej. Rywalizację rozpoczną Andrzej Nędza-Kubiniec i Grzegorz Guzik, następnie na trasie i strzelnicy w Pokljuce zaprezentują się Anna Mąka i Kamila Żuk. Liderka kadry – Monika Hojnisz-Staręga – rywalizację na tegorocznych MŚ rozpocznie od sprintu.

- W nim obok Moniki, Kamili Żuk i Kingi Zbylut wystartuje również Joanna Jakieła. Mam nadzieję, że w komplecie uda się nam awansować do biegu pościgowego. Jeśli nie, to liczę na kwalifikację przynajmniej trzech zawodniczek – dodał Greis.

Niemiecki szkoleniowiec Polek ma świadomość, że pierwsza część obecnego sezonu nie była tak dobra jak rok temu.

- Widać to zwłaszcza po osiągnięciach Moniki, wobec której oczekiwania ze strony kibiców były największe. Wciąż jesteśmy w grze i będziemy walczyć do samego końca. Mam nadzieję, że każda z zawodniczek będzie w stanie podczas tych MŚ poprawić swój najlepszy rezultat w sezonie. Po to realizowaliśmy z góry nakreślony plan i odpuszczaliśmy część startów. Dziewczyny są odpowiednio nastawione i w sprzyjających okolicznościach stać nas na dobre wyniki – powiedział.

Po raz pierwszy od 1999 roku w kadrze Polski na mistrzostwa świata zabraknie Magdaleny Gwizdoń. 41-letnia zawodniczka BLKS Żywiec była jednak bardzo blisko wywalczenia sobie miejsca w składzie.

- Magda była członkiem naszej drużyny przez całe lato i pokazywała porównywalny poziom z innymi dziewczynami w grupie. Wciąż jest bardzo zmotywowana i wiele znaczy w polskim biathlonie, co pokazała swoją postawą w sprincie na Mistrzostwach Europy. Przy dużej liczbie startów nie regeneruje się jednak już tak szybko jak kiedyś, stąd decyzja by postawić na pięć innych dziewczyn – zakończył Greis.

Początek środowej sztafety mieszanej, która zainauguruje MŚ w Pokljuce planowany jest na godzinę 15:00.

Powiązane osoby

 Niemcy | mężczyzna | Michael Greis