Kolejna wygrana Norwega w Pucharze IBU

Filip Andersen wygrał sprint w Arber. Była to druga konkurencja w tegorocznym sezonie Pucharu IBU. Polacy nie wywalczyli czołowych lokat.

Sobotni bieg sprinterski upłynął pod znakiem awarii systemu do pomiaru czasu. Na oficjalne wyniki trzeba było trochę poczekać, ale gdy już się pojawiły to nie było wątpliwości - były to kolejne zawody zdominowane przez biathlonistów z Norwegii, których w czołowej szóstce było aż czterech. Co ciekawe w gronie tym zabrakło triumfatora czwartkowego sprintu inaugurującego rywalizację w Arber. Alexander Fjeld Andersen spudłował aż czterokrotnie i zajął dopiero 25. miejsce.

Wygrał jego młodszy brat Filip, który jak nikt potrafił dzisiaj połączyć bezbłędne strzelanie z bardzo szybkim biegiem. Nad drugim na mecie Philippem Nawrathem z Niemiec zyskał aż 47 sekund przewagi. Reprezentant gospodarzy spudłował raz, podobnie jak Sivert Bakken, który wywalczył trzecie miejsce. Różnica między tymi dwoma zawodnikami wyniosła nieco ponad dwie sekundy. Czwarty był Havard Bogetveit, a szósty Endre Stroemsheim. Norwegów rodzielił jeszcze tylko Daniele Cappellari z Włoch.

Najlepszym z Polaków był Wojciech Skorusa, który mimo bezbłędnego strzelania stracił jednak ponad trzy minuty i zajął 64. miejsce. Sześć lokat niżej z dwiema karnymi rundami na koncie uplasował się Przemysław Pancerz. Wojciech Filip spudłował trzy razy i uzyskał 87. czas dnia, natomiast Wojciech Janik po aż pięciu niecelnych strzałach sklasyfikowany został na 121. pozycji. 

Sklasyfikowano aż 159 zawodników.

WYNIKI

fot. Deubert/IBU

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Filip Andersen