Boe przed Laegreidem na rozpoczęcie drugiego tygodnia zawodów w Oberhofie

Johannes Thingnes odniósł trzecie pucharowe zwycięstwo w sezonie. Lider Pucharu Świata wygrał bieg sprinterski w Oberhofie. Na podium towarzyszyli mu jego rodak Sturla Holm Laegreid oraz Arnd Peiffer z Niemiec.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom metereologów zawodnikom podczas rywalizacji na dystansie 10km nie towarzyszył opad śniegu. Pogoda sprzyjała ściganiu się na nartach i celowaniu do tarczy. W efekcie by liczyć się w walce o zwycięstwo, trzeba było strzelać bezbłędnie. Tej sztuki dokonali dwaj najwyżej klasyfikowani w tym sezonie biathloniści. O zwycięstwie decydował więc czas biegu, a w tym elemencie Johannes Thingnes Boe był dzisiaj nieznacznie lepszy od Sturli Laegreida. Obu Norwegów na mecie dzieliło dwanaście sekund, w klasyfikacji generalnej różnica między nimi wzrosła do 47 punktów. To trzecia wygrana młodszego z braci Boe w sezonie 20/21. Lider PŚ przepis na zwycięstwo znajduje jak na razie wyłącznie w biegach sprinterskich.

Norwegom zdarzało się już w tym sezonie zajmować wszystkie trzy miejsca na podium. Tym razem mogło być podobnie, bo z niezłej strony pokazał się również trzeci zawodnik klasyfikacji PŚ Johannes Dale. Norweg spudłował raz i finiszował z czasem o 38 sekund gorszym od Johannesa Boe. Wystarczyło to jednak tylko do piątego miejsca, bo jako jedynym nawiązać równorzędną walkę z reprezentantami Norwegii byli Niemcy. Zarówno Arnd Peiffer, jak i Erik Lesser strzelali bezbłędnie - na podium miejsca starczyło tylko dla tego pierwszego. Peiffer stracił 28 sekund do zwycięzcy, o dwie mniej niż Lesser.

Jeden z lepszych czasów biegu zanotował Lukas Hofer. Włoch jest w Oberhofie w fantastycznej formie - w ubiegłym tygodniu zajmował czwarte miejsce w sprincie i piątą lokatę w biegu pościgowym. Tym razem musiał zadowolić się szóstą pozycją. By uzyskać coś więcej Hoferowi zabrakło skutecznego strzelania. Spudłował dzisiaj aż dwukrotnie. Z dwoma pudłami w pierwszej dziesiątce uplasował się jeszcze Martin Ponsiluoma ze Szwecji, który zajął dziewiąte miejsce.Zawiedli reprezentanci Francji, których tym razem zabrakło w ścisłej czołówce. Najlepszy z nich, Emilien Jacquelin, był czternasty.

Do udanych biegu nie zaliczą reprezentanci Polski. Występ Grzegorza Guzika wyglądał obiecująco. Do ósmego strzału wszystko szło po jego myśli. Wtedy jednak spudłował dwukrotnie i do mety dotarł ostatecznie z 62. czasem. Andrzej Nędza-Kubiniec po dwóch karnych rundach sklasyfikowany został na 89. pozycji, Marcin Szwajnos z jednym pudłem więcej uplasował się cztery lokaty niżej. Biegu nie ukończył Łukasz Szczurek.

WYNIKI
KLASYFIKACJA SPRINTU
KLASYFIKACJA GENERALNA

fot. Manzoni/IBU

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Sturla Holm Laegreid

 Norwegia | mężczyzna | Johannes Thingnes Boe

 Niemcy | mężczyzna | Arnd Peiffer