W weekendowych biegach pościgowych będziemy mieli możliwość kibicowania trojgu reprezentantów Polski. Sprint w czołowej sześćdziesiątce ukończyli Kamila Żuk, Monika Hojnisz-Staręga oraz Grzegorz Guzik. – Z każdym kolejnym biegiem moja dyspozycja jest coraz lepsza – powiedziała Żuk.

Jako pierwsi na trasie w Kontiolahti w czwartkowe popołudnie wybiegli panowie. Najlepszym z podopiecznych trenera Andersa Bratliego był Grzegorz Guzik, który zajął 50. miejsce. Polak zaprezentował dużo lepszą formę biegową niż w miniony weekend i gdyby nie dwa pudła na strzelnicy, mógłby liczyć na jeden z lepszych rezultatów w karierze.

- To jeszcze nie jest osiągniecie na jakie wszyscy liczymy. Na trasie wyglądało to lepiej, czułem, że biegnę, z czym miałem problem w poprzednich biegach. Myślę, że każdy z chłopaków ze startu na start będzie biegał coraz szybciej i jeśli dołożymy do tego dobre strzelanie to da nam to fajny wynik. Punkty były jednocześnie blisko i daleko. Stawka jest bardzo wyrównana i każdy bieg to walka do ostatków sił. Trzeba walczyć dalej, żeby te punkty zdobyć – powiedział Guzik.

Autorką najlepszego wyniku w polskiej ekipie była Kamila Żuk. 23-letnia Polka prezentuje rosnącą formę biegową i unika większych wpadek na strzelnicy. Efekt? 24. miejsce w sprincie.

- Czuję, że jeszcze nie jestem w najwyższej formie, ale z każdym kolejnym biegiem widzę też, że moja dyspozycja jest lepsza. Bardzo zadowolona jestem ze strzelania. Jest ustabilizowane i jestem w stanie nad nim zapanować – powiedziała Żuk, która spudłowała tylko raz.

Jedną karną rundę zaliczyła również Monika Hojnisz-Staręga, co przy jej aktualnej dyspozycji biegowej dało jej 35. pozycję na liście wyników.

- Szkoda tego pudła na pierwszym strzelaniu, bo było ono minimalne. Warunki na strzelnicy były zmienne, ale nie jakoś bardzo. Trzeba było obserwować chorągiewki, zwłaszcza na leżaku. Kilka dziewczyn sobie nie poradziło – powiedziała Hojnisz-Staręga.

- Na trasie czułam się inaczej niż ostatnio. Poprzednie dwa biegi były bezpłciowe. Dzisiaj czułam w nogach ten start, przepaliłam się, więc może to będzie jakiś przełom. Zobaczymy jak będzie w kolejnych startach – dodała.

Te kolejne starty to sobotnia sztafeta i niedzielny bieg pościgowy. Kalendarz startów mężczyzn jest ustawiony odwrotnie i Grzegorza Guzika najpierw czeka walka o punkty w biegu pościgowym, a o jak najwyższe miejsce w sztafecie powalczy z kolegami w niedzielę.

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Kamila Żuk

 Polska | mężczyzna | Grzegorz Guzik

 Polska | kobieta | Monika Hojnisz-Staręga