Rozpoczynają się kwalifikacje do igrzysk w Pekinie

W sobotę rozpocznie się walka o kwalifikacje olimpijskie na igrzyska w Pekinie. Podstawowym kryterium przydzielania kwot startowych będzie lokata w klasyfikacji końcowej Pucharu Narodów w sezonie 2020/21.

Puchar Narodów to klasyfikacja, do której zaliczane są rezultaty trzech najlepszych biathlonistów lub biathlonistek danego kraju z biegów indywidualnych i sprintów oraz wyniki wszystkich biegów sztafetowych. Na podstawie rankingu końcowego rozdzielane są kwoty startowe na kolejny sezon pucharowy. Nie inaczej będzie w przypadku igrzysk olimpijskich.

Kwalifikacje na igrzyska w Pekinie będą wyglądać podobnie jak cztery lata temu w przypadku zmagań olimpijskich w Pjongczang. Główną różnicą są jednak zmniejszone kwoty startowe poszczególnych reprezentacji. MKOl ograniczył bowiem liczbę zawodników mogących rywalizować o medale igrzysk w biathlonie. W 2018 roku temu maksymalnie mogła ona wynosić 230 osób, cztery lata później będzie ich 210.

Tylko trzy czołowe reprezentacje Pucharu Narodów będą miały prawo zgłosić do startu w igrzyskach sześciu zawodników. Krajom, które w końcowej klasyfikacji sezonu 2020/21 zajmą miejsca od czwartego do dziesiątego, przysługiwać będzie kwota pięciu zawodników. Prawo wystawienia sztafety otrzyma jeszcze kolejnych dziesięć reprezentacji z drugiej dziesiątki Pucharu Narodów. Pierwszy etap kwalifikacji zakończy się w marcu 2021 roku.

W drugim etapie o nominacje na igrzyska powalczą przedstawiciele tych reprezentacji, którzy nie uzyskali kwalifikacji dzięki miejscu w Pucharze Narodów. Dwanaście dzikich kart przyznawanych będzie na podstawie rankingu punktów kwalifikacyjnych IBU zdobywanych w każdym z biegów indywidualnych oraz sprintów podczas Pucharów Świata oraz Pucharów IBU. Końcową datą uzyskiwania kwalifikacji olimpijskich jest 19 stycznia 2022 roku.

Awans sztafety na igrzyska jest najważniejszym celem męskiej części reprezentacji prowadzonej przez trenera Andersa Bratliego. Przypomnijmy, że polscy biathloniści nie uzyskali zespołowej kwalifikacji na igrzyska w Pjongczang, a bilety do Korei Grzegorz Guzik i Andrzej Nędza-Kubiniec uzyskali w ostatniej chwili zdobywając dzikie karty. W ubiegłym sezonie Polacy prowadzeni jeszcze przez trenera Adama Kołodziejczyka zajęli siedemnaste miejsce w Pucharze Narodów. Gdyby powtórzyli to osiągnięcie nadchodzącej zimy, uzyskaliby cztery miejsca startowe w Pekinie.

Podobnie w przypadku Polek, które ubiegłej zimy były w Pucharze Narodów jedenaste. Celem zawodniczek prowadzonych przez Michaela Greisa jest jednak awans do czołowej dziesiątki rankingu, co pozwoliłoby powołać do reprezentacji na igrzyska aż pięć zawodniczek.