Przerwa macierzyńska mistrzyni świata

Jekaterina Jurłowa-Percht opuści nadchodzący sezon. Mistrzyni świata w biegu indywidualnym z 2015 roku poinformowała, że jest w ciąży. 35-latka zapewnia jednak, że nie zamierza jeszcze kończyć kariery biathlonistki.

Dla Rosjanki będzie to już drugie dziecko. W tym miesiącu czwarte urodziny obchodziła jej córka Kira. Z powodu jej narodzin Jurłowa-Percht nie startowała w sezonie 2016/17. Teraz czeka ją kolejna przerwa.

- Zaledwie wczoraj dowiedziałam się, że zostanę mamą po raz drugi. Teraz cała moja uwaga skupiona jest na zachowaniu zdrowia - zarówno swojego, jak i dziecka. Zdecydowanie nie żegnam się jeszcze z biathlonem - powiedziała.

Jurłowa-Percht już raz pokazała, że jest w stanie udanie wrócić do rywalizacji na najwyższym poziomie po przerwie związanej z narodzinami dziecka. W marcu 2019 roku wywalczyła srebrny medal w biegu masowym podczas MŚ w Ostersund. Jej największym sukcesem jest jednak tytuł mistrzyni świata w biegu na 15km zdobyty pięć lat temu w Kontiolahti. Na najwyższym stopniu podium stanęła raz jeszcze - w biegu pościgowym podczas Pucharu Świata w Anterselwie w 2016 roku. Zawodniczka z Petersburga ma na swoim koncie również trzy medale z mistrzostw Europy.

W ubiegłym sezonie Rosjanka zajęła siedemnaste miejsce w klasyfikacji końcowej Pucharu Świata będąc najlepszą zawodniczką swojej reprezentacji.