Nie milkną echa decyzji Wydziału Dopingowego Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu, który zdyskwalifikował Jewgienija Ustiugowa i odebrał mu medale igrzysk olimpijskich z Vancouver i Soczi. – Ta decyzja to kolejne zwycięstwo zasad fair play – powiedział Tarjei Boe, który po weryfikacji wyników zyska brązowy medal olimpijski za bieg sztafetowy z 2014 roku.

Wydział Antydopingowy CAS w Lozannie zdyskwalifikował Jewgienija Ustiugowa za naruszenie zasad antydopingowych i anulował wszystkie jego wyniki z lat 2010-2014. Oznacza to utratę przez niego czterech medali olimpijskich oraz dwóch tytułów wicemistrza świata. Rosjanin ma jeszcze prawo do wniesienia odwołania, co już zapowiedział, że uczyni.

Ulgę w związku z dyskwalifikacją Ustiugowa wyrazili Tarjei Boe oraz Emil Hegle Svendsen – członkowie norweskiej sztafety z igrzysk olimpijskich w Soczi, która zajęła wówczas czwarte miejsce. Po anulowaniu wyniku Rosji, Norwegowie wskoczą na najniższy stopień podium.

- Ta decyzja to kolejne zwycięstwo zasad fair play. Co prawda nie będziemy już mieli szansy poczuć tej niepowtarzalnej atmosfery olimpijskiego podium, ale przynajmniej oszuści nigdy nie będą się już czuli bezpiecznie. Finansowanie dopingu przez państwo rosyjskie, czyli to co się działo w Soczi jest najpoważniejszym oszustwem, jakie widziałem w swojej karierze. To, że Rosja straciła pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej jest bardzo symboliczne dla każdego, komu na sercu leży czysty sport. To nie przypadek, że takie dyskwalifikacje przydarzają się ciągle zawodnikom z Rosji. Ich dopingowe statystyki są obrzydliwe – powiedział Tarjei Boe.

 - W sztafecie biegliśmy po złoto i je przegraliśmy. Pewnie nie będę opowiadał o tym biegu swoim wnukom, a sam medal będzie dla mnie najmniej wartościowy ze wszystkich wywalczonych przeze mnie na igrzyskach. Najbardziej cieszę się z tego, że awansowaliśmy na pierwsze miejsce klasyfikacji medalowej tamtych igrzysk. Po tym, co zrobili Rosjanie, jest to pewien rodzaj rehabilitacji – dodał Emil Hegle Svendsen.

Starszy z braci Boe podkreślił jak ważna w dzisiejszych czasach jest walka do ostatniego metra o jak najwyższe miejsce.

- Nawet jeśli nie uda się stanąć na podium to każdy atak na czwartą lub piątą lokatę może za kilka lat przynieść medal – powiedział.

Oprócz brązowego medalu igrzysk Boe na dyskwalifikacji Ustiugowa może również zyskać awans na trzecie miejsce biegu masowego z mistrzostw świata w 2011 roku. Gdyby tak się stało Norweg stałby się pierwszym biathlonistą w historii, który wywalczył sześć medali na jednych MŚ.

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Tarjei Boe

 Norwegia | mężczyzna | Emil Hegle Svendsen