Wielokrotny medalista ME ogłosił zakończenie kariery

Krasimir Anew nie będzie kontynuował kariery sportowej. Mistrz Europy z ubiegłego roku poinformował o tym na specjalnie zwołanej konferencji. Bułgar domagał się dymisji Ekateriny Dafowskiej z funkcji prezesa krajowego związku biathlonowego.

Anew to jeden z bardziej utytułowanych biathlonistów bułgarskich w historii. W 2019 roku w Raubiczach sięgnął po tytuł mistrza Europy w biegu indywidualnym. W swoim dorobku ma również cztery srebrne i cztery brązowe medale czempionatu Starego Kontynentu. Był medalistą juniorskich ME oraz Uniwersjady. Wielokrotnie zajmował miejsca w czołowej dziesiątce Pucharu Świata. Najbliżej podium był w 2015 roku, gdy w biegu masowym w Oberhofie wywalczył czwarte miejsce. Wraz z Władimirem Ilijewem - wicemistrzem świata z 2019 roku - stanowił o sile bułgarskiego biathlonu. W przyszłym sezonie 33-letniego zawodnika klubu z Borowca w zawodach już nie zobaczymy. Decyzję o zakończeniu kariery trudno jednak nazwać zaskakującą.

Zawodnik od lat był bowiem skonfliktowany z Ekateriną Dafowską - legendą bułgarskich sportów zimowych, mistrzynią olimpijską z Nagano w biathlonowym biegu indywidualnym, która pełni funkcję prezesa Bułgarskiego Związku Biathlonu. Anew bywał odsuwany od drużyny, sam bojkotował starty, a w marcu 2013 roku skarżąc się na problemy sprzętowe i konieczność startowania na starych nartach poinformował, że zamierza ogłosić zakończenie kariery. Ostatecznie nie zdecydował się wówczas na tak radykalny krok, ale jego relacje z prezes Dafowską nadal nie należały do najlepszych. Kolejna odsłona konfliktu miała miejsce w 2018 roku, gdy zawodnik pożalił się w mediach, że związek zalega mu z wypłatami należnego wynagrodzenia oraz premiami wynikowymi.

Tym razem zarzewiem sporu były zmiany na stanowisku trenerskim, które ostatecznie doprowadziły o tego, że Anew nie zdecydował się podpisać nowej umowy z federacją i ogłosił zakończenie kariery. Wcześniej domagał się również od Dafowskiej ustąpienia ze stanowiska.

- Postawiono mnie pod ścianą. Albo zgadzam się na pracę z nowymi trenerami, albo kończę karierę - powiedział Anew. - Mam nadzieję, że wkrótce ludzie zarządzający naszą federacją zostaną zastąpieni. Dziękuję wszystkim, którzy wspierali mnie przez ostatnie lata - dodał.

Do decyzji Anewa błyskawicznie odniosła się Dafowska, która nie zwykła przepuszczać okazji do wystąpień w mediach.

- Żadna osoba nie zarządza związkiem samodzielnie. W zarządzie zasiada dziewięć osób, wszystkie decyzje podejmujemy wspólnie. Nie dziwie się jednak, że za wszystko Anew oskarża bezpośrednio mnie. Problemy zaczęły się, gdy popadł w konflikt z trenerem. W ostatnim tygodniu codzienne próbowaliśmy się z nim kontaktować. Nie odbierał telefonów od nikogo z nas. Osobiście nic nie mam do Krasimira, to on ma jakiś problem ze mną - skomentowała Dafowska.

Powiązane osoby

 Bułgaria | kobieta | Ekaterina Dafowska

 Bułgaria | mężczyzna | Krasimir Anew