Dziesięciokrotny mistrz świata w biathlonie Tarjei Boe przyznał, że spotyka się z rasistowskimi komentarzami na temat swojej dziewczyny Gity Simonsen. - Obraźliwe wpisy pojawiały się od osób z Rosji, Niemiec i Czech, ale także z Norwegii - powiedział 32-latek.

Matka partnerki starszego z braci Boe pochodzi z Gujany, niewielkiego państwa w Ameryce Południowej graniczącego z Brazylią, Wenezuelą i Surinamem. Gdy w 2017 roku Simonsen i Boe poinformowali za pośrednictwem Facebooka o swoim związku, w odpowiedzi otrzymali szereg rasistowskich komentarzy.

- Obraźliwe wpisy pojawiały się od osób z Rosji, Niemiec i Czech, ale także z Norwegii. Wiele osób uważa, że rasizm w naszych społeczeństwach nie istnieje. Ta sytuacja uświadomiła mi, że to zjawisko jest wciąż obecne - powiedział Boe. - Problem staje się realny, gdy dotyka kogoś z bliskich. Musimy szanować się nawzajem i położyć kres rasizmowi - zaapelował.

Tarjei Boe to mistrz olimpijski z Vancouver i wicemistrz olimpijski z Pjongczang. Oba te medale zdobywał z kolegami z reprezentacji w sztafecie. Na najwyższym stopniu podium mistrzostw świata stawał dziesięciokrotnie, srebrnych i brązowych medali ma drugie tyle, co czyni go jednym z najbardziej utytułowanych biathlonistów w historii. Na swoim koncie ma również triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w sezonie 2010/11.

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Tarjei Boe