Rosja bez PŚ przez kolejne sześć lat

Puchar Świata w Tjumeni rozgrywany na zakończenie sezonu 2017/18 pozostaje ostatnią dużą imprezą biathlonową rozgrywaną na terytorium rosyjskim. Na kolejne zawody tej rangi rosyjscy kibice będą musieli poczekać co najmniej kolejnych sześć lat.

W związku z aferą dopingową Rosja pozostaje zawieszona w prawach członka IBU od grudnia 2017 roku. W związku z tym nie ma prawa głosu podczas Kongresu, nie może wystawiać kandydatów do organów IBU oraz ubiegać się o organizację zawodów międzynarodowych. Oznacza to, że strona rosyjska nie mogła aplikować o zawody Pucharu Świata na lata 2022-2026. Termin ich składania mijał z końcem maja.

Najbliższe zawody Pucharu Świata na terytorium Rosji będą mogły się odbyć dopiero w sezonie 2026/27. Oczywiście przy założeniu, że w ciągu czterech najbliższych lat Rosyjski Związek Biathlonu spełni kryteria umożliwiające mu pełnoprawny powrót do biathlonowej rodziny. Tamtejsi działacze aktualnie skupiają się jednak na wewnętrznych rozgrywkach. Od tygodni toczą się bowiem walki pomiędzy prezesem Władimirem Draczewem a jego przeciwnikami. Na 11 lipca zaplanowano przedwczesne wybory na prezesa związku, wątpliwe by Draczew - przed laty wybitny biathlonista - uzyskał w nich reelekcję.

Rosja została zawieszona w prawach członka IBU w wyniku skandalu dopingowego, który tuszowany był przez poprzednie władze światowej federacji z prezydentem Andersem Bessebergiem i sekretarz generalną Nicole Resch na czele. W związku z aferą Rosja straciła prawa do organizacji Mistrzostw Świata w 2021, których gospodarzem miała być Tjumeń.