Wicemistrz olimpijski poszedł w odstawkę

Norwegowie ogłosili skład męskiej reprezentacji na następny sezon. Znalazło się w niej miejsce dla sześciu biathlonistów. W tym gronie zabrakło Larsa Helge Birkelanda wicemistrza olimpijskiego z 2018 roku i mistrza świata z 2019 roku.

32-letni Birkeland do niedawna wydawał się pewniakiem do składu norweskiej sztafety. Słabszy bieg nadrabiał bowiem wysoką skutecznością na strzelnicy. Z kolegami sięgnął po srebro igrzysk w Pjongczang, a rok później w Ostersund wywalczył złoto. Miniony sezon był w jego wykonaniu dużo słabszy - w zawodach Pucharu Świata startował tylko w Ostersund, Oberhofie i Ruhpolding. Większość czasu spędził na występach w Pucharze IBU. W efekcie nie znalazł uznania w oczach sztabu trenerskiego i znalazł się poza kadrą. Jeśli zdecyduje się kontynuować karierę, do następnej zimy będzie musiał się przygotowywać w klubie.

Trzon reprezentacji został bez zmian. O jej sile nadal stanowić będą Johannes Boe, Tarjei Boe, Vetle Sjastad Christiansen, Erlend Bjoentegaard oraz Johannes Dale. Jedyną nową twarzą jest 23-letni Sturla Laegreid, który z bardzo dobrej strony pokazał się podczas Pucharów Świata w Novym Meście i Kontiolahti. W swoich debiutanckich występach w elicie czterokrotnie zajmował miejsca w czołowej piętnastce.

- Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek inny miał tak udany początek przygody z Pucharem Świata. Nie ma mowy o przypadku, bo powtarzał te rezultaty w każdym kolejnym starcie. Uważamy, że ma potencjał - powiedział Siegfried Mazet, francuski szkoleniowiec kadry Norwegii.

Wcześniej Laegreid został wicemistrzem Europy w biegu pościgowym wygrał również bieg masowy podczas Pucharu IBU w Martell.

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Sturla Holm Laegreid

 Norwegia | mężczyzna | Lars Helge Birkeland