Quentin Fillon Maillet drugi rok z rzędu skończył na podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. - Spełniam swoje marzenie z dzieciństwa. Od dwóch lat jestem na biathlonowym szczycie - powiedział Francuz.

W sezonie 2019/20 Fillon Maillet odniósł jedno indywidualne zwycięstwo. 28-latek wygrał bieg ze startu wspólnego w Pokljuce. Dziesięciokrotnie stawał na pucharowy podium, w tym dwa razy podczas MŚ. Z Anterselwy wyjechał z dwoma srebrnymi krążkami, a także złotem wywalczonym z kolegami w sztafecie. Francuz był blisko wywalczenia również małej kryształowej kuli za bieg masowy, ale ostatecznie zajął w klasyfikacji tej konkurencji drugie miejsce.

- Jednym z moich celów była walka o dużą kryształową kulę. Po świetnych letnich przygotowaniach mogłem z czystym sumieniem deklarować, że jednym z moich celów na ten sezon była walka o kryształową kulę. Teraz, gdy przez całą zimę walczyłem z najlepszymi, mogę przyznać, że zrealizowałem swój cel. Jestem jedynie trochę rozczarowany tym, że nie wywalczyłem indywidualnie tytułu mistrza świata i przegrałem walkę o małą kulę - powiedział Fillon Maillet w wywiadzie dla portalu nordicmag.info.

Walka o wygraną w pucharowej klasyfikacji za bieg ze startu wspólnego rozstrzygnęła się w ostatnim starcie w Novym Meście. Francuzi nie trafili wówczas z odpowiednim przygotowaniem nart.

- Tego dnia wszyscy dali z siebie wszystko, nasi serwismeni również. Wyścig sporo mnie kosztował, tuż po nim trudno było mi przetrawić porażkę. Teraz jest już lepiej - wspomina Fillon Maillet.

Najcenniejszym osiągnięciem Francuza w sezonie było mistrzostwo świata w sztafecie, które Trójkolorowi wywalczyli po 21 latach przerwy. O powtórkę tego osiągnięcia w przyszłości może być trudno, bo z biathlonem po sezonie pożegnał się Martin Fourcade. Fillon Maillet pożegnał swojego kolegę z zespołu w najlepszy możliwy sposób - towarzyszył mu na podium w jego ostatnim starcie w karierze.

- Podczas ostatniego okrążenia begu pościgowego w Kontiolahti myślałem tylko o dobraniu odpowiedniej strategii umożliwiającej mi wywalczenie miejsca na podium. Dopiero na ostatniej prostej zdałem sobie sprawę, że w pożegnalnym starcie Martina w pierwszej trójce będą wyłącznie Francuzi. Po wszystkich złych wieściach napływających w tym czasie ze świata była to nasza chwila szczęścia - powiedział.

- Martin dał nam w ostatnich latach bardzo dużo. To on pozwolił grupie osiągnąć jej obecny poziom. Bez niego będzie teraz zupełnie inaczej. Trudno mi przyzwyczaić się do tego, że nie będą już częścią naszego zespołu. Rywalizacja z nim podczas letnich przygotowań przyspieszała rozwój wszystkich członków drużyny. To pozwalało nam konkurować z Norwegami - dodaje Fillon Maillet.

Francuz w tym sezonie wyróżniał się czasami biegu. Zdarzało się, że przewyższał pod tym względem nawet Johannesa Boe.

- Zeszłego roku miałem siedem miesięcy doskonałych przygotowań. Cieszę się, że mogłem poprawić swoje umiejętności biegu na tyle, aby konkurować z Johannesem Boe. Cele na następny sezon będą mniej więcej takie same jak przed tą zimą, zwiększą się za to moje oczekiwania względem siebie - zakończył.

Powiązane osoby

 Francja | mężczyzna | Quentin Fillon Maillet