Biathlon zyska nową gwiazdę

Stina Nilsson poinformowała, że przyszłej zimy spróbuje swoich sił w biathlonie. Szwedka do tej pory z powodzeniem rywalizowała w biegach narciarskich. W 2018 roku sięgnęła po tytuł mistrzyni olimpijskiej w sprincie.

26-latka to jedna z największych aktualnie gwiazd biegów narciarskich. Oprócz złota Nilsson wróciła z Pjongczang jeszcze z trzema innymi medalami. Wywalczyła srebro w sztafecie oraz sprincie drużynowym, a w biegu na 30m stylem klasycznym była trzecia. W swoim dorobku medali olimpijskich ma również brąz w sprincie drużynowym z 2014 roku. Spore sukcesy Szwedka święciła również na MŚ. Na swoim koncie ma siedem krążków, w tym dwa złote wywalczone rok temu w Seefeld. Kolejne medalowe osiągnięcia chce już notować startując z karabinem na plecach.

- Plan był taki by startować jako biegaczka aż do igrzysk w Pekinie, a dopiero po nich przejść do biathlonu. Ostatni sezon zakończyłam jednak przedwcześnie z powodu kontuzji i miałam sporo czasu nie tylko na przemyślenia, ale też na testy. Uznałam, że nie mogę dłużej czekać. Jestem zafascynowana strzelaniem - powiedziała Nilsson dla Expressen.

Transfery z biegów narciarskich do biathlonu są w Szwecji na porządku dziennym. Podobną drogę odbyły zarówno sześciokrotna zdobywczyni Pucharu Świata Magdalena Forsberg, jak i mistrzyni olimpijska z Turynu Anna Carin Olofsson-Zidek. Ostatnim przykładem niezwykle udanego porzucenia biegów na rzecz biathlonu jest Denise Herrmann. Niemka wywalczyła w tym sezonie trzecie miejsce w klasyfikacji końcowej Pucharu Świata.

fot. wikicommons