W piątek w Kontiolahti Monika Hojnisz-Staręga przystąpi do walki o czołową dziesiątkę klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Przed zawodami w Finlandii Polka jest czternasta. - Organizm już chyba czuje koniec sezonu, ale głowa jeszcze walczy – powiedziała liderka polskiej kadry.

Po dobrych występach na MŚ w Anterselwie Hojnisz-Staręga kontynuowała dobrą passę w Novym Meście.

- Zaliczyłam tam trzy udane starty, zwłaszcza ten w sztafecie dał sporo motywacji, bo nie biegłyśmy w najmocniejszym składzie. Ważne jest to, że dalej notowałem rezultaty na miarę pierwszej dziesiątki. Jestem w stanie walczyć o to praktycznie start i cieszę się, że dzieje się to systematycznie. Czy to jest moja życiowa forma? Trudno powiedzieć. Na pewno te ostatnie wyniki nie przyszły mi łatwo. Organizm już chyba czuje koniec sezonu, ale głowa jeszcze walczy – powiedziała Polka.

Hojnisz-Staręga przyznała, że oprócz dobrych wyników w poszczególnych startach zwraca uwagę na swoją pozycję w klasyfikacji generalnej.

- W zeszłym roku zajęłam w niej dziesiąte miejsce i mam ambicje, żeby teraz było co najmniej tak samo, jak nie lepiej. Niestety na początku sezonu pogubiłam trochę punktów. Nie ma co jednak wracać do przeszłości. Szkoda, że ostatni Puchar Świata nie odbędzie się w Oslo, bo lubię tam startować – dodała.

Polka traci 45 punktów do dziesiątej w klasyfikacji generalnej Julii Simon. Pomiędzy Hojnisz-Staręgą a Francuzką plasują się jeszcze Kaisa Makarainen, Lisa Vittozzi i Anais Bescond.

W Kontiolahti biathlonistki czekają dwie konkurencje indywidualne. W piątek wystartują w sprincie, w sobotę w biegu pościgowym. Ostatniego dnia zawodów rozegrane zostaną biegi sztafet mieszanych. Poza Hojnisz-Staręgą na starcie podczas tego weekendu staną również Kinga Zbylut i Kamila Żuk. Wśród mężczyzn Polskę reprezentują Grzegorz Guzik, Andrzej Nędza-Kubiniec oraz Łukasz Szczurek.

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Monika Hojnisz-Staręga