Podobnie jak Dorothea Wierer w biegu indywidualnym, Marte Olsbu Roeiseland w biegu masowym dokonała pozornie niemożliwego – po dwóch pudłach w pierwszych strzelaniach, z odległej lokaty przesunęła się na czołowe miejsce. Norweżka wyjeżdża z Anterselwy z siedmioma medalami i sama podkreśla że, czekała na to bardzo długo.

Przed Mistrzostwami Świata kandydatem do zdobywania krążków w każdym starcie mógł wydawać się Johannes Boe, ale to jego koleżance z reprezentacji udało się to osiągnąć. Marte Olsbu Roiseland zdobyła w sumie siedem medali – pięć złotych i dwa brązowe.

- Czekałam na te Mistrzostwa od bardzo dawna. Od kiedy Anterselwa otrzymała prawo organizacji to był dla mnie wielki cel. Cały rok się do tego przygotowywałam. Ale nie spodziewałam się, że pójdzie mi tak dobrze. Dzisiaj byłam bardzo zmęczona, byłam bardzo daleko po pierwszych strzelaniach, coś koło 22 miejsca, z ponad minutową stratą. Pomyślałam sobie – jestem bardzo szczęśliwa z sześcioma medalami i z tego, że mogę tutaj dzisiaj być i cieszyć się atmosferą Anterselwy. Nagle strzeliłam na czysto w stójce. Byłam na dziewiątej pozycji, potem na drugiej, to się stało bardzo szybko. Znalazłam się tuż za Dorotheą i musiałam walczyć o złoto. To było niesamowite, to był najlepszy sposób na zakończenie tych niesamowitych Mistrzostw – opowiedziała.

Tym razem złoto Norweżka zapewniła sobie na ostatniej rundzie. Początkowo wydawało się, że może liczyć tylko na srebro, bo było oczywiste, że Włoszka łatwo zwycięstwa nie odda. Ostatecznie wygrała z przeszło 20 sekundami przewagi.

- Na początku ostatniej rundy biegłam bardzo szybko, bo bałam się, że inne zawodniczki mnie dogonią. Potem trenerzy powiedzieli mi, że nadrabiam straty do Dorothei. Potem byłam tuż za nią. W biegu pościgowym Denise bardzo sprytnie wyprzedziła mnie na ostatnim podbiegu i teraz ja chciałam zrobić to samo. Udało się. Dorothea jest mistrzynią, jest królową Anterselwy, więc to najlepsze, co mogło mi się przytrafić – podsumowała.  

Olsbu Roeiseland zapowiedziała też, że nie zamierza na razie kończyć biathlonowej kariery, ale osiągnięcia z tych Mistrzostw będą prawdopodobnie jej największym sukcesem, którego już nie będzie wstanie przebić.

Dorothea Wierer po raz kolejny prezentowała bardzo dobrą formę biegową, przez co trzy karne rundy nie wykluczyły jej z walki o najwyższe miejsca.

- Byłam dzisiaj bardzo zmęczona, siedem startów w jedenaście dni to dużo, czułam to dzisiaj na trasie. Walczyłam od samego początku, ale wiedziałam, że najważniejsze będzie strzelanie. Znowu popełniłam głupie błędy, ale myślę, że jak na trzy karne rundy, srebrny medal to bardzo dobry rezultat – stwierdziła.

Wierer opowiedziała również, jak z jej perspektywy wyglądała walka na trasie z Norweżką.  

- Było ciężko, Marte jest bardzo mocna. Na pewno kiedy mnie zobaczyła na trasie, bardzo walczyła. Nie widziałam jej, ale obawiałam się jej. Nie miałam już więcej siły, bardzo walczyłam na wcześniejszych rundach. Kiedy mnie minęła pomyślałam sobie – game over. Nie miałam już więcej energii – przyznała. 

Hanna Oeberg brązem w biegu masowym powetowała sobie słabszy występ w sztafecie, gdzie jej karna runda pozbawiła Szwedki medalu.

- Mój powrót dzisiaj w dużej mierze zawdzięczam wsparciu koleżanek z drużyny, mojej siostry i mojego chłopaka. Pomogli mi wczoraj zapomnieć, nie myśleć o startach i medalach, tylko się zrelaksować. To było bardzo ważne – podkreśliła.

Całe Mistrzostwa nie były dla Szwedki udane. Brąz w biegu masowym jest jej największym osiągnięciem. Jej gorsze wyniki w dużej mierze wynikają z problemów w strzelaniu w stójce, które wiele razy miała podczas startów w Anterselwie.

- Moją głównym celem było dzisiaj pozostać spokojną. Oczywiście zdenerwowałam się, kiedy spudłowałam dwa razy w ostatnim strzelaniu. Na karnej rundzie patrzyłam na ekran, co się dzieje na strzelnicy i gdzie są moje rywalki. Było sporo pudeł i kiedy wybiegałam na trasę nadal znajdowałam się na pozycji medalowej. Na ostatniej rundzie nie myślałam o niczym innym, jak o medalu, że ja go zdobędę - powiedziała.

Przed biathlonistami jeszcze trzy zawody Pucharu Świata. Najbliższy rozegrany zostanie w Novym Meście. Pierwszy start pań zaplanowano na 5 marca. Będzie to bieg sprinterski.

Powiązane osoby

 Szwecja | kobieta | Hanna Oeberg

 Norwegia | kobieta | Marte Olsbu Roeiseland

 Włochy | kobieta | Dorothea Wierer