Polacy po dzisiejszym biegu sztafetowym awansowali na 17. miejsce w klasyfikacji Pucharu Narodów. Jego utrzymanie na koniec sezonu pozwoli w przyszłym roku startować w biegach indywidualnych czterem biathlonistom z Polski. - Do najlepszych wciąż dużo brakuje. Dałem z siebie jednak wszystko od początku do końca - powiedział Marcin Szwajnos, który przyprowadził zespół do mety na szesnastej pozycji.

ANDRZEJ NĘDZA-KUBINIEC (0+2 0+1, 13. czas zmiany):
- Była to całkiem niezła zmiana w moim wykonaniu. Szkoda dwóch dobierań na stójce. Jedna mniej i wynik mógł być lepszy. I tak nie wyglądało to źle, bo na ostatnią rundę wyszedłem ósmy. Starałem się walczyć jak najmocniej. Straciłem kilka pozycji, ale myślę, że ostatecznie nie wyszło to aż tak źle.

GRZEGORZ GUZIK (0+2 0+2, 22. czas zmiany):
- Pierwsze okrążenie i strzelanie było nerwowe. Do tego doszły problemy z karabinem. Zaciął się nabój i musiałem doładowywać raz więcej. Szkoda, bo to kilka sekund, które liczą się do końcowego wyniku. Byłbym bardziej zadowolony, gdyby na każdym strzelaniu udało się uniknąć tego jednego doładowania.

ŁUKASZ SZCZUREK (0+1 0+1, 14. czas zmiany):
- Skupiałem się na tym, żeby dobrze wykonać swoją robotę i uniknąć jakiejś wpadki. Jak na zimę jest tutaj bardzo ciepło. Na trasie podeszła trochę woda i narty gdzieniegdzie słabiej jechały. Gdy rozmawialiśmy o sztafecie przed startem to uznaliśmy, że w pełni zadowoleni bylibyśmy z dwunastego miejsca.

MARCIN SZWAJNOS (0+2 0+0, 15. czas zmiany):
- Jestem zadowolony ze strzelania. Na leżaku potrzebowałem dwóch dobieranych pocisków, ale w stójce byłem już bezbłędny. Bieg jak bieg, do najlepszych wciąż dużo brakuje. Dałem z siebie wszystko od początku do końca. Zaliczam ten start do udanych.

Powiązane osoby

 Polska | mężczyzna | Marcin Szwajnos

 Polska | mężczyzna | Andrzej Nędza-Kubiniec

 Polska | mężczyzna | Grzegorz Guzik

 Polska | mężczyzna | Łukasz Szczurek