Olsbu Roeiseland: Wielu Norwegów uważało, że to głupia decyzja

W drugim dniu Mistrzostw Świata w Anterselwie na najwyższym stopniu podium ponownie stanął reprezentant Norwegii. W sprincie pań triumfowała Marte Olsbu Roeiseland. - Wystartowałam wcześnie i wiele zawodniczek startowało po mnie - ​powiedziała Norweżka, która długo musiała czekać na potwierdzenie swojego życiowego sukcesu.

Choć trudno w to uwierzyć, doświadczona Norweżka mimo pięciu złotych medali MŚ w dorobku do dzisiaj nie miała indywidualnego tytułu mistrzyni świata. Rok temu z Ostersund wyjeżdżała z trzema złotymi medalami - wszystkie wywalczyła w konkurencjach sztafetowych.

Byłam bardzo podekscytowana dzisiejszym startem. Wiele nauczyłam się na zeszłorocznych Mistrzostwach Świata w Ostersund. Wiedziałam wówczas, że mam szansę walczyć o medale, ale zbyt dużo myślałam o wynikach, a nie o pracy, jaką muszę wykonać. Teraz było dokładnie na odwrót. Myślałam o tym, co muszę zrobić i cieszyłam się atmosferą Antholz. Na mecie nie było mi łatwo, bo wystartowałam wcześnie i wiele zawodniczek startowało po mnie. Obserwowałam występ Susan Dunklee i muszę przyznać, że bardzo się denerwowałam – opowiedziała Olsbu Roeiseland, która przyznała, że miała autorski pomysł na przygotowania do tegorocznych mistrzostw.

Po poprzednim sezonie byłam bardzo zmęczona, nie byłam wstanie wrócić do treningów. Początek lata wykorzystałam na odpoczynek. Potem stwierdziłam, że muszę wprowadzić zmiany. Zależało mi na jak najlepszym przygotowaniu do MŚ i stwierdziłam, że muszę zrezygnować z jakiś startów. Annecy było najlepszym momentem. Było ciężko, bo wielu Norwegów uważało, że to głupia decyzja, bo tracę szansę na żółtą koszulkę. Ja wiedziałam, że tak będzie dla mnie najlepiej – stwierdziła.

Blisko sprawienia sensacji była Susan Dunklee, która po drugim strzelaniu miała lepszy czas od Olsbu Roeiseland. Amerykanka mogła jednak stracić szanse na jakikolwiek medal kilkadziesiąt metrów przed metą. Zachwiała się, można było odnieśc wrażenie, że jest bliska omdlenia. Weteranka zza oceanu przyznała, że była blisko wywrotki, która odebrałaby jej podium.

Na ostatniej rundzie wiedziałam, że mam niewielki zapas czasu. Najwięcej straciłam na ostatnim kilometrze, ale dałam z siebie wszystko. Tylko tyle byłam wstanie zrobić – powiedziała.

W tym sezonie Amerykanka nie notowała dobrych wyników, jej największym osiągnięciem było dziesiąte miejsce w biegu pościgowym w Ruhpolding. Ostatni chwile przed Mistrzostwami Świata reprezentacja USA spędziła na obozie treningowym w Martell, co mogło być kluczem do sukcesu.

Bardzo ciężko pracowaliśmy, ale nie było to nic specjalnego. Myślę, że do formy zaczęłam dochodzić w Ruhpolding. Zwykle tak mam, że słabiej zaczynam i nie mam dobrych wyników w grudniu - przyznała.

To drugi srebrny medal Mistrzostw Świata w dorobku Dunklee. Pierwszy wywalczyła w biegu masowym w Hochfilzen w 2017 roku. Zawodniczka stwierdziła, że trudno porównywać te dwa osiągnięcia.

Bieg masowy jest zupełnie różny od sprintu. Dochodzi walka ramię w ramię, ma się większą kontrolę nad biegiem. Dzisiaj nie wiedziałam, że walczę o medal aż do wybiegnięcia na ostatnią rundę. Przed  swoim startem obserwowałam tablicę wyników i widziałam, że jest dużo pudeł. Już wtedy do mnie dotarło, że jest szansa na dobry wynik – opowiedziała.

Jeszcze większą sensacją niż wynik Dunklee była trzecia lokata Lucie Charvatovej. Dla niej ostatnia runda biegowa również była niezwykle trudna.

Byłam już bardzo zmęczona, a trasa była zlodzona i niezbyt szybka. Nie wiedziałam, czy uda mi się coś zdziałać. Na mecie od razu położyłam się na ziemi –  powiedziała Czeszka.

Charvatova nigdy nie stawała na podium indywidualnych zawodów Pucharu Świata, sporadycznie notowała wyniki w pierwszej dziesiątce. Nie startowała też w sztafecie mieszanej, gdzie jej koledzy i koleżanki również zdobyli brąz.

W tym sezonie czuję, że jestem mocniejsza niż kiedyś. Czuję się pewniej, ale mam wzloty i upadki. Nie miałam żadnych oczekiwań przed tymi mistrzostwami. Mam problemy ze startami na wysokości, więc nie jest to moje ulubione miejsce. Denerwowałam się też, bo nie startowałam wczoraj i miałam długą przerwę od startów, a to zawsze jest trudne – opowiedziała.

Bieg pościgowy pań zaplanowano na 16 lutego. Początek o godzinie 13:00.

Powiązane osoby

 Norwegia | kobieta | Marte Olsbu Roeiseland

 USA | kobieta | Susan Dunklee