Trzecie złoto Nevlanda, bezbłędny Zawół!

Marcin Zawół strzelał bezbłędnie i poprawił swoją lokatę w biegu pościgowym względem sprintu aż o 17 miejsc! Polak finiszował jako ósmy. Trzecie złoto MŚJ w Lenzerheide wywalczył Martin Nevland - najlepszy junior młodszy świata.

Nevland wygrał bieg indywidualny, sztafetę oraz bieg pościgowy - przed nim trzy złote medale na jednych MŚJ w kategorii juniora młodszego wygrywali tylko Anders Bratli (2005), Maksim Cwietkow (2011) oraz Maksim Perwuszyn (2018).

Jedyną konkurencją, której Nevland nie wygrał był sprint. Zajął w nim czwarte miejsce i z takiej pozycji startował do biegu pościgowego. Prowadzenie objął po trzecim strzelaniu, gdy wyprzedził Ondreja Manka. Czech, choć cały bieg strzelał bezbłędnie to biegowo nie był w stanie nadążyć za rywalem z Norwegii. Róznica na mecie między Nevlandem a Mankiem wyniosła 25 sekund.

Szanse na brązowy medal na ostatnim strzelaniu zaprzepaścił Martin Uldal. Drugi z Norwegów wbiegał na strzelnicę jako trzeci, ale trzy karne rundy zepchnęły go ostatecznie na siódme miejsce. Jego nieskuteczność wykorzystał Lovro Planko ze Słowenii, który na trzecie miejsce awansował z ósmej pozycji po sprincie.

Jednym z większych awansów w stawce może się pochwalić Marcin Zawół. Gdyby nie straty poniesione w sprincie Polak śmiało mógłby walczyć o podium - uzyskał bowiem czwarty czas samego pościgu. W dużej mierze jest to zasługa strzelania. Zawół po każdej wizycie na strzelnicy wybiegał na trasę z pominięciem karnej rundy. W efekcie z 25. pozycji zajmowanej na starcie przesunął się na 8. pozycję na finiszu.

Nieco skromniejszy awans zaliczył Jan Guńka, który linię mety biegu pościgowego przeciął jako osiemnasty. W uzyskaniu lepszej lokaty na przeszkodzie stanęło aż pięć karnych rund. Jedno pudło mniej zaliczył Konrad Badacz. W jego przypadku oznaczało to poprawę o sześć miejsc. Sklasyfikowany został na 37. pozycji.

WYNIKI