Eckhoff: Nie czułam dzisiaj presji

Tiril Eckhoff godnie zastąpiła w Ruhpolding nieobecnego Johannesa Boe i wygrała wszystko, co było do wygrania. Kluczem do sukcesu może być spokój, bo jak sama stwierdziła po biegu pościgowym, nie czuła presji związanej z byciem liderką Pucharu Świata.

W biegu pościgowym Eckhoff pewnie prowadziła od początku do końca i nie przeszkodziły jej w tym ani trudne warunki atmosferyczne, ani jedna karana runda. Mimo, że to jej szóste indywidualne zwycięstwo w tym sezonie, zawodniczka bardzo spokojnie podchodzi do swoich ostatnich sukcesów.  

- Nie czułam dzisiaj szczególnej presji. Mieliśmy w kabinie świetną atmosferę, słuchaliśmy kiepskiej muzyki i świetnie się bawiłam – stwierdziła.

Norweżka podkreśliła też, że jej wysoka forma strzelecka jest efektem współpracy z trenerem Patrickiem Obereggerem.

- Żeby moje strzelanie zadziałało, pracowaliśmy z Patrickiem bardzo ciężko. On jest zawsze w pracy, wstaje na 9.00 rano 1 stycznia. Nie każdy tak pracuje.

Po raz pierwszy w tym sezonie na podium stanęła Paulina Fialkova.

- Bardzo cieszę się, że znowu jestem na podium. Dziś wiedziałam, że muszę się bardzo starać od początku do końca. Zdecydowałam się zaatakować Hannę na ostatnim podbiegu, myślę, że w tym samym miejscu, co w mass starcie w zeszłym roku. Czułam się dobrze i wiedziałam, że kilka szybkich kroków pozwoli ją wyprzedzić – opowiedziała.  

Początek sezonu był dla Słowaczki pechowy. W Ostersund wystartowała tylko w sprincie, gdzie zajęła odległą lokatę, a podczas treningu przed biegiem indywidualnym doznała kontuzji kolana. Problem okazał się mniej poważny, niż się początkowo wydawało, ale zawodniczka nie była wstanie nawiązać do swoich sukcesów z poprzedniego sezonu.

- Nie spodziewałam się, że coś takiego może mi się przytrafić. Przed sezonem byłam gotowa walczyć o miejsca na podium. Po tej kontuzji trochę się załamałam. Potrzebowałam treningu i mentalnej odbudowy. Moje starty były niezłe, ale nie byłam wstanie stanąć na podium. Dzisiaj w końcu tu jestem - podsumowała.

Słowaczka stwierdziła też, że stara się spokojniej podchodzić do pucharowych występów, walczyć ze stresem i presją, jaka jest towarzyszy, ale nie jest to dla niej proste.

Dobra forma Fialkovej sprawiła, że Hanna Oeberg stanęła na podium o stopień niżej w stosunku do sprintu, ale, jak sama podkreśliła, był to dobry dzień dla całej szwedzkiej reprezentacji. Johanna Skotheim zajęła czwarte miejsce (awans o dziewięć miejsc), a  Linn Persson piąte (awans o 22 lokaty).

- To był ciężki wyścig, padał mokry śnieg. Było trudniej niż w sprincie i jestem zadowolona z wyniku. Cieszę się, że jestem na podium, Paulina była dzisiaj lepsza ode mnie. Jestem też bardzo szczęśliwa z występu całej naszej drużyny, mamy trzy dziewczyny na ceremonii kwiatowej. Myślę, że to się wcześniej nie zdarzyło – stwierdziła Szwedka.

Najbliższy pucharowy strat pań to bieg indywidualny w Pokljuce. Start 24 stycznia o 14.15.

Powiązane osoby

 Szwecja | kobieta | Hanna Oeberg

 Norwegia | kobieta | Tiril Eckhoff