Hojnisz-Staręga z nową życiówką w Ruhpolding

Siódme miejsce to najlepszy rezultat Moniki Hojnisz-Staręgi w historii jej występów w Ruhpolding. - Na trasie nie czułam się najlepiej, było mi ciężko, ale innym zawodniczkom chyba jeszcze ciężej – powiedziała Polka tuż po biegu.

Do tej pory najlepszym rezultatem Hojnisz-Staręgi w Ruhpolding było jedenaste miejsce w sprincie sprzed roku. Dzisiaj w biegu pościgowym to osiągnięcie udało się poprawić. Atutem Polki okazała się dyspozycja biegowa. Dystans 10km szybciej pokonało tylko pięć rywalek.

- Byłam pozytywnie nastawiona do tego biegu pomimo, że warunki nie zachęcały od samego rana. Na trasie nie czułam się najlepiej, było mi ciężko, ale innym zawodniczkom chyba jeszcze ciężej. Fajnie było się mierzyć z najlepszymi i na trasie spotkać się z takimi dobrymi biegaczkami jak Herrmann czy Makarainen. Ich tempo było szybsze od mojego, ale gdzie mogłam, tam starałam się ich trzymać. Wydaje mi się, że dobrze udało mi się ułożyć sobie ten bieg. Nawet jak ktoś mniej mijał to biegłam swoim tempem i sił starczyło do końca – powiedziała Hojnisz-Staręga.

W osiągnięciu awansu z siedemnastego miejsca po sprincie pomogło strzelanie. Polka spudłowała tylko dwukrotnie.

- Pudło na pierwszym strzelaniu to był strzał zupełnie z innej parafii. Pierwsze cztery strzały poszły w środek, a ten ostatni zupełnie gdzie indziej. Jedną nogą byłam już na trasie i strzeliłam pan bogu w okno – relacjonowała Polka.

- Przed ostatnim strzelaniem doskonale zdawałam sobie sprawę, że jeśli będę bezbłędna to mogę wybiec na wysokim miejscu. Do dobrego strzelania motywowało mnie to, że byłam już bardzo zmęczona i nie chciałam wydłużać sobie dystansu. Nie było to może najambitniejsze podejście, ale najważniejsze, że podziałało – dodała.

 Hojnisz-Staręga była blisko szóstego miejsca, ale na ostatnich metrach udziału w dekoracji kwiatowej pozbawiła ją Denise Herrmann.

- Trudno, kwiaty kupię sobie sama – zażartowała Polka. - Nie jestem typem sprinterki. Jak zobaczyłam, że za mną jest Herrmann to czułam, że mnie dorwie tylko nie wiedziałem, w którym momencie.  Jestem jednak dumna, że w końcówce udało mi się wyprzedzić Semerenko, która jak trzeba to też potrafi zafiniszować – zakończyła.

Dla Moniki Hojnisz-Staręgi był to pierwszy bieg pościgowy, w którym poprawiła się względem sprintu od grudnia 2018 roku i występu w Novym Meście.

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Monika Hojnisz-Staręga