Przełamanie Francuzów, Polacy na trzynastym miejscu

Francuzi wykorzystali potencjał, jaki wynikał z ich ostatnich indywidualnych startów i wygrali sztafetę w Ruhpolding. Skończyła się tym samym zwycięska passa Norwegów, którzy ukończyli dzisiejszy bieg na drugim miejscu. Polska w stawce 26 drużyn zajęła 13. pozycję.

W sprincie w Ruhpolding wszystkich sześciu biathlonistów z Francji znaleźć można było u samej góry listy wyników. Najsłabszy z nich uplasował się na trzynastym miejscu. Mimo takiego potencjału Trójkolorowi na sztafetowe zwycięstwo czekali od marca 2017 roku. Jednocześnie trwała passa Norwegów, którzy w trakcie minionego roku wygrali sześć biegów sztafetowych. Pojedynek francusko-norweski zapowiadał się ciekawie, walka miała być wyrównana, a tymczasem już na półmetku Emilien Jacquelin i Martin Fourcade wypracowali minutę i 19 sekund przewagi nad drużyną Norwegii!

Tempa nie zwolnił również Simon Desthieux, który dołożył rywalom kolejne sekundy. Z czwórki Francuzów jedynie Fillon Maillet nie był najlepszy na swojej zmianie, ale miał na tyle komfortową sytuację, że nie musiał się specjalnie wysilać by utrzymać pierwsze miejsce. Norwegowie, którzy startowali w składzie Johannes Dale, Erlend Bjoentegaard, Tarjei Boe, Vetle Christiansen stracili do zwycięzców minutę i dwanaście sekund.

Na podium znaleźli się jeszcze Austriacy, którzy wrócili na nie po niemal rocznej przerwie. Dominik Landertinger, Simon Eder, Felix Leitner i Julian Eberhard świetnie spisywali się na strzelnicy, kazdy z nich posiłkował się tylko jednym dodatkowym pociskiem. Na mecie Austria wyprzedziła Rosję o osiem sekund. Strata piątych Niemców była już zdecydowanie większa.

Pochwalić należy Polaków, którzy spisali się zdecydowanie lepiej niż w startach indywidualnych. Widać, że gdy przychodzi im rywalizować w tych samych warunkach, co rywale, nie tracą aż tak dużo do najlepszych. Najlepszym tego przykładem dzisiejszy występ Andrzeja Nędzy-Kubińca, który nie tylko świetnie rozpoczął rywalizację (piąta lokata po pierwszym strzelaniu), ale był w stanie utrzymać niezłe tempo biegu do końca swojej zmiany (wyprzedził dwóch rywali na ostatnich 1,5km). Grzegorz Guzik ruszał jako dziesiąty ze stratą zaledwie 41 sekund do liderów.

Do stójki wszystko szło po myśli Guzika, który utrzymywał się w grupie zawodników zajmujących lokaty na początku drugiej dziesiątki. Trzy pudła podczas drugiego strzelania zepchnęły go na szesnaste miejsce. Nieźle spisał się Łukasz Szczurek, który z łącznie dwoma dobieraniami był w stanie wyprzedzić Włocha, Litwina i Kanadyjczyka przesuwając sztafetę na trzynastą pozycje. Marcin Szwajnos mimo naciskuów ze strony rywali był w stanie ją utrzymać. Łącznie Polacy spudłowali jedenastokrotnie i do Francuzów stracili pięć i pół minuty.

WYNIKI
KLASYFIKACJA SZTAFET