Historyczny wynik Niemek

Zazwyczaj za tytułem o historycznym rezultacie idzie treść informująca o jakimś sukcesie. W przypadku niemieckich biathlonistek sytuacja jest odwrotna. W sprincie w Hochfilzen żadna z nich nie wywalczyła choćby jednego pucharowego punktu.

To pierwszy taki przypadek w historii Pucharu Świata! Najlepsza z Niemek, Denise Herrmann, zajęła 41. miejsce. Lokatę niżej uplasowała się Vanessa Hinz. Anna Weidel została skalsyfikowana na 49., a Franziska Hildebrand na 50. pozycji. Jeszcze gorzej poszło Franzisce Preuss, która uzyskała 54. czas dnia. Najniżej z Niemek w tabeli z wynikami znalazła się Anne Weidel, która zajęła 64. pozycję.

Po niemieckojęzycznym internecie krąży już nawet dowcip: "Co mają wspólnego niemieckie biathlonistki i reprezentant Niemiec na Eurowizji? Zero punktów". Jest to nawiązanie do niezbyt udanych startów niemieckich muzyków na konkursie ESC.

Słabe wyniki powodują, że Niemek próżno szukać w gronie kandydatek do podium biegu sztafetowego. W sobotnim wyścigu szansę rehabilitacji w oczach niemieckich kibiców otrzymają cztery biathlonistki o nazwisku zaczynającym się na "H": Horchler, Herrmann, Hinz, Hildebrand.

Dyspozycja niemieckich biathlonistek ma przełożenie na klasyfikację generalną Pucharu Świata. W TOP10 przy nazwiskach czołowych zawodniczek brak niemieckiej flagi. Co ciekawe to samo dotyczy mężczyzn, wśród których najlepiej radzi sobie na razie Benedikt Doll. Mistrz świata z Hochfilzen jest jednak dwunasty.