W rozmowach z dziennikarzami po biegu sprinterskim Johannes Boe po raz kolejny podkreślił, że jego przewaga nad rywalami nie jest w tym sezonie duża. Norweg wyraził ponadto swoje obawy przed biegiem pościgowym.

Johannes Boe po raz trzeci z rzędu wygrał bieg sprinterski podczas zawodów Pucharu Świata w Hochfilzen. Podczas konferencji prasowej po biegu podkreślał, że dobre wyniki nie są tylko jego zasługą.

 - Ekipa techniczna Norwegii wie bardzo dużo o śniegu w Hochfilzen, dzięki czemu zawsze mamy tutaj dobrze przygotowane narty i już przed startem wiemy, że mamy szanse walczyć o czołowe lokaty. Mam też patent na tę strzelnicę. Wygrywałem tutaj wielokrotnie, a i tak najlepiej pamiętam drugie miejsce na Mistrzostwach Świata – powiedział z uśmiechem przypominając swoją porażkę z Benediktem Dollem o zaledwie 0,7s.

Norweg ponownie zaznaczył, że czuje się mniej pewnie, niż w zeszłym sezonie.

- W poprzedniej edycji PŚ w większości sprintów mogłem spudłować raz, a i tak wgrywałem. W tym roku wiem, że jeśli się pomylę, inni dobrzy zawodnicy też będą musieli się pomylić żebym wygrał. Myślałem, że dzisiaj niektórzy strzelą na czysto w stójce, ale wielu nie trafiało, tak jak ja. Miałem niewielką przewagę. Bieg pościgowy będzie trudny - dodał.

Po raz drugi na drugim miejscu uplasował się Simon Desthiux. Francuz jest wiceliderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

- To fantastyczny początek sezonu dla mnie. Nie było dziś łatwo startować z tak wysokim numerem, ale nie byliśmy pewni co do warunków atmosferycznych, opadów śniegu. Okazało się, że to był dobry pomysł - powiedział.

Zawodnik opowiedział też o ostatniej rundzie biegowej, kiedy wydawało się, że może nawet pokonać Johannesa Boe.

- Ostatnia runda była zabawna. Ludzie na trasie krzyczeli do mnie „jesteś czwarty, jesteś trzeci, jesteś drugi”. Wiedziałem, że było blisko - dodał.

Po raz pierwszy w tym sezonie na podium stanął Aleksander Łoginow.

- Bardzo się cieszę, że jestem dzisiaj w trójce. W lecie miałem problemy ze zdrowiem, a dokładniej z plecami. Teraz żeby być na podium, muszę strzelać czysto. Nie jestem jeszcze w najlepszej formie, ale będę nad nią pracować – wyjaśnił rosyjski biathlonista.

Start biegu pościgowego panów zaplanowano na 14 grudnia o godzinie 14.55. 

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Johannes Thingnes Boe

 Francja | mężczyzna | Simon Desthieux