Fourcade: Czuję wielką ulgę

Martin Fourcade nie mógł sobie wymarzyć lepszego powrotu na szczyt biathlonowych klasyfikacji. W pierwszej od blisko roku wygranej na podium towarzyszyli mu koledzy z drużyny – Simon Desthieux i Quentin  Fillon Maillet. Po biegu opowiedział, jak trudny był dla niego zeszły sezon i jak wielką ulgę odczuł po starcie w biegu indywidualnym w Ostersund.

Co ciekawe, ostatnia wygrana Fourcada w biegu indywidualnym miała miejsce podczas zeszłorocznej inauguracji sezonu w Pokljuce. To też ostatnia z  biathlonowych konkurencji, w której odniósł zwycięstwo - po raz pierwszy miało to miejsce właśnie w Ostersund, w 2011 roku.  Tym razem szwedzkie trasy znowu okazały się dla niego szczęśliwe.

- Jestem bardzo usatysfakcjonowany z powrotu na tę pozycję po bardzo trudnym sezonie. Moje przygotowania do poprzedniego sezonu były bardzo dobre. Przesunąłem moje granice nieco za daleko, więc byłem zmęczony jeszcze zanim sezon się rozpoczął. Zimę poświęciłem na regenerację i szukanie mądrzejszych rozwiązań treningowych. Czuję wielką ulgę i to pewnie jedno z największych osiągnięć mojej kariery. Zeszły sezon był bardzo trudny i nie byłem pewien czy kiedyś wrócę na taką pozycję. Musiałem walczyć z moimi wątpliwościami, moimi uczuciami, ale i z moimi kolegami z drużyny. Chłopaki, którzy siedzą po mojej lewej i prawej sprawili, że treningi były cięższe niż kiedyś, oni też poczynili duże postępy. Kiedyś miałem przewagę, teraz muszę być perfekcyjny, jeśli chcę być przed nimi – opowiedział.

Simon Desthieux podkreślił, że jego wynik jest również zasługą kolegów, którzy nie zmieścili się na podium.

- To wspaniały dzień dla nas. W trakcie biegu współpracowałem z Emilienem Jacquelinem i Antoninem Guigonnantem, więc był to bardzo francuski wyścig. Na mecie razem się cieszyliśmy, tyle emocji podczas jednego startu to niesamowite - stwierdził.

Zawodnik spudłował tylko raz, ale w trakcie biegu nie był świadomy, jak wysokie miejsce zajmuje.

- Nie byłem na czele stawki, do końca nie byłem świadomy na którym miejscu biegnę, starałem się nie stracić koncentracji. Nie byłem skupiony na wyniku – zapewnił.

Szczęścia i dumy z występu trójkolorowych nie krył Quentin Fillon Maillet.

 - W zeszłym sezonie wydawało mi się, że jako drużyna już nie możemy być lepsi. Teraz dokonaliśmy czegoś jeszcze lepszego. Napisaliśmy dzisiaj nowy rozdział w historii francuskiego sportu i całego biathlonu.

Martin Fourcade studził jednak nieco emocje, szczególnie w kontekście sobotniego występu męskich sztafet.

-  To mówi wiele o poziomie naszej drużyny, ale musimy podejść do tego spokojnie, bo przecież wiemy, że nie będzie tak przez całą zimę – zaznaczył nowy lider Pucharu Świata.

Start sztafet panów zaplanowano na 7 grudnia, na godzinę 17.30.

Powiązane osoby

 Francja | mężczyzna | Simon Desthieux

 Francja | mężczyzna | Martin Fourcade