Szczurek: Chciałbym zacząć regularnie punktować

Łukasz Szczurek jest najbardziej doświadczonym polskim biathlonistą spośród podopiecznych trenera Adama Kołodziejczyka. Na pucharowe punkty 31-latek czeka od ośmiu sezonów. - Chciałbym zacząć regularnie punktować. Mam nadzieję, że jak już uda się pierwszy raz wejść do czterdziestki to zejdzie ze mnie presja i później będzie już łatwiej - powiedział Szczurek.

Z mistrzem świata juniorów młodszych z 2007 roku rozmawialiśmy o samopoczuciu przed pierwszym startem, rywalizacji w kadrze mężczyzn, wnioskach, jakie wyciągnął po ubiegłym sezonie oraz celach na nadchodzący. Zapraszamy do lektury.

Po pół roku treningów w końcu przyjdzie czas próby. Jak samopoczucie przed pierwszymi zawodami?

- Bardzo dobre. Oczekuję tych pierwszych startów, bo wiem, że latem wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Omijały mnie kontuzje czy choroby, więc plan trenera udało się wykonać w stu procentach. Badania w Instytucie Sportu, które przeszliśmy pod koniec października porównując z ubiegłym rokiem też wypadły lepiej. Cieszę się, że to co na papierze pokrywa się z moimi odczuciami.

Monika Hojnisz-Staręga zdradziła mi, że przed pierwszym biegiem w sezonie stres jest zdecydowanie większy niż przed innymi zawodami. Też tak masz?

- Oj, tak. Teraz mówię, że czekam z niecierpliwością, ale doskonale zdaję sobie sprawę, że im bliżej inauguracji, tym więcej niepewności.

W grupie jest was czterech, miejsca w konkurencjach indywidualnych tylko trzy. Jak sobie dajecie z tym radę?

- Staramy się o tym nie myśleć, natomiast widać na treningach, że ta rywalizacja jest. Każdy się spina i próbuje pobić czas kolegi. To działa na naszą korzyść, bo w pojedynkę żaden z nas nie byłby w stanie z siebie tyle wykrzesać. Ta rywalizacja nie ma wpływu na atmosferę w grupie, bo ta jest bardzo dobra. Treningi i mistrzostwa kraju na nartorolkach pokazały, że mamy równą grupę. Może trochę odskoczył nam Grzesiek Guzik, ale na pewno nie mamy jednego słabego punktu. Fajnie byłoby znowu przesunąć się w górę klasyfikacji Pucharu Narodów o kilka miejsc.

Jakie indywidualne cele stawiasz sobie na ten sezon?

- Chciałbym zacząć regularnie punktować. Mam nadzieję, że jak już uda się pierwszy raz wejść do czterdziestki to zejdzie ze mnie presja, którą sam sobie nakładam i później będzie już łatwiej.

Udało się wyciągnąć wnioski po ubiegłym sezonie? Wtedy w grudniu kilkukrotnie byłeś blisko punktów PŚ, a od stycznia wyglądało to już dużo słabiej.

- Robiliśmy z trenerem analizy i wszystko wskazuje na to, że zaważyła infekcja, której nabawiłem się w Novym Meście. Już wówczas zastanawiałem się czy w ogóle startować w biegu pościgowym, ale szkoda było szansy na niezłe miejsce. Niemądrą decyzją był kilka dni później start w mistrzostwach Polski. Od tamtego momentu wszystko się rozsypało, a w trakcie sezonu startowego nie ma już czasu, żeby to wszystko poskładać. Wnioski są takie, że trzeba jeszcze bardziej uważnie obserwować swoje ciało i reagować już na pierwsze przesłanki o jakimś kryzysie. 

Powiązane osoby

 Polska | mężczyzna | Łukasz Szczurek