Rosja jeszcze poczeka

Strona rosyjska liczyła na to, że październikowy Kongres IBU w Monachium będzie dobrą okazją do tego by powrócić do struktur IBU jako pełnoprawny członek. Zarząd Międzynarodowej Unii Biathlonu stwierdził jednak, że jest na to jeszcze za wcześnie.

Przypomnijmy, że władze rosyjskiego związku już raz wnioskowały o przywrócenie im statusu pełnoprawnego członka IBU. Delegaci podczas ubiegłorocznego Kongresu w Porecu sprzeciwili się wówczas takiemu rozwiązaniu. Międzynarodowa Unia Biathlonu postawiła Rosjanom dwanaście warunków i jest gotowa do rozpoczęcia rozmów o powrocie do biathlonowej rodziny dopiero po ich spełnieniu. W ocenie zarządu Rosja wciąż ma sporo do poprawy chociażby w zakresie zwiększenia testów dopingowych.

Nieco inne zdanie na ten temat ma Władimir Draczew, prezes Rosyjskiego Związku Biathlonu.

- Zrobiliśmy praktycznie wszystko, co od nas oczekiwano. I to przed czasem. Kryteria są wypełnione w 99%. Mam nadzieję, że gdy uda się wszystko wdrożyć w 100% IBU nie będzie miała obaw o przywrócenie nas w prawach członka - powiedział.

Rosja pozostaje zawieszona w prawach członka IBU od grudnia 2017. Przejawia się to m. in. tym, że nie może głosować w czasie Kongresu, wystawiać kandydatów do organów IBU oraz ubiegać się o organizację zawodów międzynarodowych. Nie ma to jednak wpływu na to udział rosyjskich sportowców w zawodach pod auspicjami IBU. Zawieszenie jest wynikiem afery dopingowej oraz raportu McLarena.