Piczura blisko podium w sprincie

Magda Piczura przez dłuższy czas utrzymywała miejsce dające medal nartorolkowych MŚ w sprincie juniorek. W samej końcówce rywalki zepchnęły ją na piąte miejsce. Jedną z nich była Yuangmei Chu z Chin, która sięgnęła po złoto.

Polka startowała z numerem 4, a mimo to do mety dotarła jako pierwsza. Jej czas pozwalał jej na długo rozsiąść się w wirtualnym fotelu liderki wyścigu. Piczurę, która dwukrotnie strzelała bezbłędnie, na prowadzeniu zmieniła dopiero mistrzyni świata juniorek z ostatniej zimy Chinka Fenqi Meng. Taka kolejność utrzymywała się przez kilkanaście minut. Ostatecznie obu tych zawodniczek zabrakło jednak na podium. Startujące pod koniec listy startowej Yuangmei Chu, Jekaterina Bekh i Anastazja Gorejewa zepchnęły je tuż poza strefę medalową.

Dla Piczury to trzeci kolejny dobry występ w Raubiczach. Podopieczna trenera Łukasza Słoniny z kadry młodzieżowej była szósta w eliminacjach piątkowego supersprintu, a w finale zameldowała się na dziesiątym miejscu.

Pozostałe Biało-Czerwone uplasowały się na przełomie drugiej i trzeciej dziesiątki. Na pozycjach 19.-21. sklasyfikowano kolejno Kamilę Cichoń (dwie karne rundy), Joannę Jakiełę (cztery karne rundy) i Natalię Tomaszewską (trzy karne rundy). Nieco słabiej tym razem wypadła Daria Gembicka, która z trzema pudłami na koncie zajęła 29. lokatę.

Cała piątka wystartuje w niedzielnym biegu pościgowym, który zaplanowano na 12:15.

WYNIKI

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Magda Piczura