Boe kontynuuje serię zwycięstw, bezbłędny Fourcade znów poza podium

Johannes Thingnes Boe wygrał swoje dziesiąte zawody Pucharu Świata w sezonie 2018/19. Tym razem Norweg okazał się zdecydowanie najlepszy w sprincie w Anterselwie. Polacy nie zdołali zakwalifikować się do biegu pościgowego.

Jak tak dalej pójdzie to niebawem zamiast o liderze Pucharu Świata, będziemy w kontekście Johannesa Boe zmuszeni pisać jako o zdobywcy Pucharu Świata. Norweg jest na najlepszej drodze do wywalczenia pierwszej w karierze kryształowej kuli. Po trzynastu startach ma aż 231 punktów przewagi nad Aleksandrem Łoginowem z Rosji, który dzisiaj nie zachwycił osiągając miejsce w trzeciej dziesiątce.

Młodszy z braci Boe w swoim stylu uzyskał najlepszy czas biegu i nawet jedna karna runda nie była w stanie przeszkodzić mu w odniesieniu wygranej z przewagą 17 sekund nad swoim rodakiem Erlendem Bjoentegaardem. Dla Boe była to 32 wygrana w zawodach (brakuje mu jednej wygranej do zrównania się ze Svenem Fischerem), dla Bjoentegaarda jest to dopiero trzecie podium w karierze. Zepchnął z niego Martina Fourcade'a. Francuz podobnie jak w Oberhofie strzelał bezbłędnie, ale podobnie jak wtedy ukończył rywalizację dopiero na czwartym miejscu. 

Najlepszym z Trójkolorowych okazał się Antonin Guigonnat. Po serii słabszych występów, po których wypadł z czołowej dziesiątki Pucharu Świata, 27-latek znów zaimponował niezłym biegiem i mimo karnej rundy wywalczył trzecią lokatę. W TOP10 znaleźli się jeszcze Simon Desthieux (szóste miejsce) oraz Quentin Fillon Malliet (siódme miejsce). Kwestią czasu wydaje się więc sztafetowe zwycięstwo zespołu francuskiego.

Kolejny raz wysoką formę w tym sezonie potwierdził Simon Eder. Austriak zajął piąte miejsce - takie samo, jakie zajmuje w rankingu całego sezonu. Najlepszym z Niemców ponownie okazał się Arnd Peiffer, który wywalczył dziewiątą lokatę. Pierwszą dziesiątkę uzupełniło dwóch reprezentantów Włoch. Lukas Hofer był ósmy, a Dominik Windisch dziesiąty.

Niespodziewanie do biegu pościgowego nie zdołał awansować Dominik Landertinger. Wicemistrz olimpijski w sprincie z Soczi zajął 63. miejsce. Tuż za nim uplasował się Grzegorz Guzik. Austriak spudłował czterokrotnie, Polak nie trafił do celu trzy razy. Biegu do udanych z pewnością nie zaliczą Andrzej Nędza-Kubiniec i Łukasz Szczurek. Pierwszy nie popisał się w biegu (97. czas), drugi zawalił na strzelnicy (4 karne rundy). Sklasyfikowano ich odpowiednio na 84. i 93. miejscu.

WYNIKI
KLASYFIKACJA SPRINTU
KLASYFIKACJA GENERALNA

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Johannes Thingnes Boe